Reklama

Są wstępne wyniki spisu powszechnego. Liczba Polaków się kurczy

GUS podał wstępne wyniki ubiegłorocznego spisu powszechnego, wedle których liczba ludności w ciągu 10 lat spadła o 0,9 proc., a liczba mieszkań wzrosła o 12,6 proc.

Publikacja: 27.01.2022 14:05

Są wstępne wyniki spisu powszechnego. Liczba Polaków się kurczy

Foto: Adobe Stock

W marcu 2021 r. populacja ludności Rzeczypospolitej Polskiej liczyła 38 179,8 tys. osób, z czego 48,5 proc. stanowili mężczyźni, a 51,5 proc. kobiety – pokazują wstępne wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2021, przedstawione przez GUS w czwartek.

W porównaniu z wynikami spisu z 2011 r. liczba ludności zmniejszyła się o ok. 332 tys., tj. o 0,9 proc. – To mniejszy spadek niż mogliśmy się spodziewać – komentował Dominik Rozkrut, prezes GUS podczas prezentacji wyników na konferencji otwierającej III Kongres Demograficzny.

Czytaj więcej

Joanna Ćwiek: Piąta fala koronawirusa zaskoczyła rządzących

Liczba kobiet uległa zmniejszeniu o 187,8 tys. (tj. 0,9 proc.), a mężczyzn – o 144,4 tys. (tj. 0,8 proc.). Jeśli chodzi o strukturę ludności według płci, to w ciągu 10 lat nie uległa ona zasadniczej zmianie, za to duże zmiany miały miejsce w strukturze według ekonomicznych grup wieku.

Zmniejszył się odsetek ludności w wieku przedprodukcyjnym – z 18,7 proc. w 2011 r. do 18,2 proc. w 2021 r., a przede wszystkim w wieku produkcyjnym – odpowiednio z 64,4 proc. do 60 proc. Wyraźnie zwiększył się natomiast udział ludności w wieku poprodukcyjnym – z 16,9 proc. do 21,8 proc. tj. o prawie 5 pkt. proc. – W ciągu dekady przybyło ponad 1,8 miliona osób w grupie wieku 60/65 i więcej, a tym samym już ponad co 5 mieszkaniec Polski ma ponad 60 lat – podkreślał Rozkrut.

Reklama
Reklama

Wstępne wyniki ubiegłorocznego spisu pokazały, że mamy 15,2 mln mieszkań, które zlokalizowane były w około 6,8 mln budynków. W porównaniu ze spisem z 2011 r., liczba mieszkań wzrosła o 1,7 mln, tj. o 12,6 proc., a liczba budynków zwiększyła się o prawie 800 tys., tj. o 13,3 proc. Powierzchnia mieszkań pozostających do dyspozycji ludności według stanu na 31 marca 2021 r. wyniosła 1121,3 mln m2, co oznacza wzrost o 18,5 proc.

Prezes Rozkrut poinformował, że koszty przeprowadzenia spisu w 2021 r. wyniosły 386 mln zł. To mimo inflacji koszty niższe niż w 2011 r., które wyniosły 395 mln zł oraz niższe niż w 2002 r. - 496 mln zł.

Czytaj więcej

Jest śledztwo w sprawie śmierci ciężarnej pacjentki z Częstochowy

W kolejnych tygodniach i miesiącach GUS będzie publikował szczegółowe wyniku ubiegłorocznego spisu. Prezydent Andrzej Duda, które patronuje Kongresowi Demograficznemu, podkreślał, że wyniki spisu pokazują rzeczywisty stan społeczeństwa także w kontekście migracji zagranicznej Polaków oraz zmiany jakości życia w Polsce. Premier Mateusz Morawiecki zaznaczył zaś, że konkretne dane statystyczne wyznaczają kluczowy kierunek działań rządu w podstawowych politykach społeczno-gospodarczych.

Morawiecki zauważył, że najważniejsze „pułapki” demograficzne, z którymi mierzy się także Polska to spadek dzietności, starzenie się społeczeństwa czy ogromny ubytek ludności związany z falą migracji. Dodał, że wedle danych za 2020 r., Polska po raz pierwszy miała dodatni bilans migracyjny, tj. mniej Polaków wyjechało z kraju niż wróciło. Premier przyznał, że mimo hojnej polityki prorodzinnej liczba urodzeń spada rok do roku, jednak jego zdaniem, gdyby nie działania rządu, te trendy byłyby jeszcze głębsze.

Gospodarka
Sąd Najwyższy uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Waszyngton nie odpuszcza Moskwie. Sankcje pozostają w mocy do 2027 roku
Gospodarka
Europejski bank z rekordowymi inwestycjami w Polsce. EBI wydał u nas 8 mld euro
Gospodarka
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama