Musimy przyzwyczaić się do droższego jedzenia

Koniec hossy na mleko, stabilizacja na rynku zbóż i spadające ceny drobiu – takie są ostrożne prognozy dotyczące żywności w przyszłym roku. Nie ma natomiast szansy na tańsze warzywa i owoce, drożeć powinna wieprzowina.

Publikacja: 31.12.2007 03:02

Musimy przyzwyczaić się do droższego jedzenia

Foto: Rzeczpospolita

Eksperci uważają, że do wzrostu cen żywności przyczynia się coraz lepsza sytuacja ekonomiczna Polaków. Według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wzrost krajowego popytu na żywność utrzyma się na poziomie 2 – 2,5 proc. rocznie. – W pierwszej połowie 2008 r. dynamika cen żywności może być zbliżona do odnotowanej w drugim półroczu 2007 roku – prognozuje IERiGŻ.

Podwyżki cen nie będą jednak dotyczyły wszystkich artykułów. W ostatnich miesiącach roku konsumenci najbardziej odczuli wzrost cen owoców, chleba, słodyczy i nabiału. GUS obliczył, że w ciągu roku pieczywo podrożało o 11 proc., mąka o ponad 24 proc., a kasze o 13 proc. Taki był efekt niedoboru zboża na świecie, ale teraz nastąpiła stabilizacja na tym rynku.– Sytuacja była dosyć dziwna, bo choć mieliśmy dobre zbiory i wysoką podaż zbóż, to one drożały. Kupcy robili zapasy, a to znaczy, że teraz popyt będzie mniejszy i po zapowiadających się dobrych żniwach ceny powinny spaść – ocenia Andrzej Kalicki, szef Zespołu Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych.

Być może wiosną polskie zboże jeszcze nieznacznie zdrożeje, ale nie powinno to już mieć wpływu na ceny produktów w sklepach. Producenci żywności podkreślają, że przyszłoroczne podwyżki cen ich produktów będą wynikały głównie z wyższych wynagrodzeń pracowników, wzrostu cen energii, drożejących nawozów i dodatków do żywności. Na cenach owoców zaważą też słabe zbiory.

W przyszłym roku możemy natomiast więcej zapłacić za mięso czerwone, zwłaszcza wieprzowinę. Kończy się tzw. świńska górka, bo produkcja trzody zaczyna się zmniejszać. Ceny skupu wieprzowiny powinny wzrosnąć z obecnych 3 do powyżej 4 zł za kg. Na Wielkanoc szynka powinna być więc zdecydowanie droższa niż na bożonarodzeniowe święta. Eksperci dodają, że w efekcie spadnie spożycie wieprzowiny. W tym roku sięgnęło 42 kg na głowę mieszkańca, natomiast w przyszłym ma być o 2 kg mniejsze. Droga będzie też wołowina, dlatego będziemy zjadali jej coraz mniej – przeciętnie tylko 4 kg rocznie, podczas gdy w tym roku spożycie wyniosło 4,5 kg.

Niespodziewane pojawienie się w naszym kraju ognisk ptasiej grypy wpływa wyraźnie na przecenę drobiu. Zyskują klienci, ale jeśli problem nie zostanie szybko opanowany, producenci mogą ponieść duże straty. – Potrzebne są większe nakłady na inspekcję weterynaryjną. Jeśli eksport zostanie wstrzymany, branża drobiarska poniesie duże straty – apeluje Stanisław Zięba z Rady ds. Gospodarki Żywnościowej.

Tanieć może natomiast nabiał. Z ostatnich danych wynika, że wzrost cen na światowym rynku mleka, spowodowany brakiem równowagi między popytem a podażą, uległ załamaniu. – Obserwowany od kilku tygodni spadek cen podstawowych przetworów: mleka w proszku i masła, wpływa na kondycję polskich zakładów. W obawie przed utratą dostawców wahają się między obniżką cen mleka w skupie a sprzedażą produktów poniżej kosztów – twierdzi Elżbieta Nitecka, dyrektor Związku Prywatnych Przetwórców Mleka.

Jej zdaniem w najbliższym czasie nastąpi obniżka cen skupu mleka.

Cena pieczywa zależy nie tylko od surowców, ale także kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. Nawet jeśli ceny mąki spadną, to przecież rosną opłaty za usługi. Drożeje paliwo i dodatki do żywności, a pracownicy żądają podwyżek. Powoli osiągamy poziom cen europejskich i od tego nie ma odwrotu.

Nabiał już przestał drożeć. Nastał okres stabilizacji cen i spodziewam się, że taka sytuacja się utrzyma. Ceny produktów mleczarskich zależą przede wszystkim od sytuacji na rynkach światowych – od tego, czy popyt będzie rósł czy też spadał i czy wzrośnie podaż mleka w Australii, Nowej Zelandii i USA.

Podstawowym nośnikiem cen mięsa są koszty produkcji pasz ze zbóż. Nie widać czynników, które sprawią, by w najbliższym czasie ceny zboża spadły. Można się spodziewać na przełomie pierwszego i drugiego kwartału wzrostu cen wieprzowiny.

Eksperci uważają, że do wzrostu cen żywności przyczynia się coraz lepsza sytuacja ekonomiczna Polaków. Według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wzrost krajowego popytu na żywność utrzyma się na poziomie 2 – 2,5 proc. rocznie. – W pierwszej połowie 2008 r. dynamika cen żywności może być zbliżona do odnotowanej w drugim półroczu 2007 roku – prognozuje IERiGŻ.

Podwyżki cen nie będą jednak dotyczyły wszystkich artykułów. W ostatnich miesiącach roku konsumenci najbardziej odczuli wzrost cen owoców, chleba, słodyczy i nabiału. GUS obliczył, że w ciągu roku pieczywo podrożało o 11 proc., mąka o ponad 24 proc., a kasze o 13 proc. Taki był efekt niedoboru zboża na świecie, ale teraz nastąpiła stabilizacja na tym rynku.– Sytuacja była dosyć dziwna, bo choć mieliśmy dobre zbiory i wysoką podaż zbóż, to one drożały. Kupcy robili zapasy, a to znaczy, że teraz popyt będzie mniejszy i po zapowiadających się dobrych żniwach ceny powinny spaść – ocenia Andrzej Kalicki, szef Zespołu Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych.

Biznes
Trump sprzedaje „złote karty” bogatym. Rosjanie ustawiają się w kolejce
Materiał Partnera
Warunki rozwoju OZE w samorządach i korzyści z tego płynące
Biznes
Reakcje świata na cła Trumpa. Obniżka stóp procentowych możliwa już w maju.
Biznes
Zmiana prezesa realnie nic nie zmieni. Co dalej z PGZ?
Materiał Promocyjny
Bez mentoringu nie będzie kobiet na stanowiskach
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Biznes
Emmanuel Macron wzywa unijne firmy, by nie inwestowały w USA