Czekaja nas podwyżki cen gazu?

W końcu tego roku Europa wyjątkowo dużo zapłaci za gaz z Rosji. Gazprom wskazuje na 500 dol. za 1000 m3, o połowę więcej niż w styczniu

Publikacja: 27.04.2011 02:23

Czekaja nas podwyżki cen gazu?

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Lokaj klok Krzysztof Lokaj

O rosnącym popycie na rosyjski gaz i podwyżce cen mówił prezes rosyjskiego koncernu Gazprom Aleksiej Miller. W kwietniu koncern zwiększył sprzedaż do Europy, i to nie tylko w porównaniu z ubiegłym rokiem, ale do miesięcy zimowych 2011 r. W sumie Gazprom chce sprzedać za granicę w tym roku 151,5 mld m sześc. surowca, o ponad 12 mld m sześc. więcej niż rok temu.

Rosjanie liczą, że w grudniu tego roku cena gazu dla Europy sięgnie 500 dolarów za 1000 m sześc. w kontraktach długoterminowych, które kalkulowane są w oparciu o notowania ropy naftowej. A ponieważ ropa jest wyjątkowo droga i baryłka kosztuje ponad 120 dolarów, to przełoży się na ceny gazu. Wzrost cen zaważy na wyniku Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.

50 procent o tyle może zdrożeć w 2011 r. 1000 m3 gazu sprzedawane przez Gazprom

– Już w pierwszym kwartale wzrosły koszty importu, więc jeśli dolar się znacząco nie osłabi i nie złagodzi skutków podwyżki ceny gazu, to PGNiG może mieć problemy z osiągnięciem zysku za ostatni kwartał 2011 r. – mówi  jeden z analityków. Gdy jesienią 2008 r. notowania ropy osiągnęły rekordowy poziom, a wraz z nimi i ceny gazu ziemnego, polska firma miała stratę w IV kwartale  w wysokości 310 mln zł, a w I kw. 2009 r. – prawie 400 mln zł.

PGNiG, przewidując wzrost cen już po raz drugi wystąpił do Urzędu Regulacji Energetyki z wnioskiem o zmianę taryfy. Spółka nie informuje, jak dużej podwyżki się domaga, ale może chodzić o 7 – 8 proc.

Biznes
GPW: Spółki z sektora medycznego pod lupą
Materiał Promocyjny
Przed wyjazdem na upragniony wypoczynek
Biznes
Wojna celna Trumpa zawieszona, przemysł w Europie się stabilizuje, a Wielka Brytania chce resetu z UE
Biznes
Sądne dni w sporze o imperium Zygmunta Solorza
Biznes
Ontario zakazuje prowadzenia interesów z firmami z USA. Silny cios w Elona Muska
Biznes
Szef MAP Jakub Jaworowski ostrzega spółki. Chodzi o wydatkowanie środków publicznych