Najbardziej jaskrawe różnice w programach głównych sił politycznych można zauważyć w podejściu do atomu. Według polityków PiS pierwszy reaktor o mocy 1–1,5 GW miałby zostać uruchomiony w 2033 r., kolejnych pięć w dwuletnich odstępach, a ostatni – w 2043 r. – Polska wybrała ten kierunek, ponieważ elektrownie jądrowe zapewniają stabilność wytwarzania energii przy praktycznie zerowej emisji zanieczyszczeń powietrza i gazów cieplarnianych – podkreślał na Konferencji Generalnej Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej na początku tego tygodnia Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.