Reklama

Silny złoty jest bardzo korzystny dla RPP

Trend umocnienia złotego – we wtorek euro było już nawet poniżej 4,14 zł, dolar poniżej 3,95 zł – wzmaga pytania o odporność firm nastawionych na eksport.

Publikacja: 26.02.2025 05:07

Silny złoty jest bardzo korzystny dla RPP

Silny złoty jest bardzo korzystny dla RPP

Foto: Fotorzepa/ Urszula Lesman

„Dla części eksporterów próg bólu już został przekroczony, ale NBP prawdopodobnie takiego progu nie ma. Trudno sobie obecnie wyobrazić interwencję motywowaną tylko kursem złotego” – oceniają ekonomiści Pekao. Było już w nie tak dalekiej przeszłości (w 2020 r.), że Narodowy Bank Polski przeprowadzał interwencję walutową w celu osłabienia złotego. – Ale NBP robi to niesłychanie rzadko i tylko wtedy, aby opóźnić trend spadający lub wzmacniający – wyjaśniał prezes Adam Glapiński podczas lutowej konferencji prasowej.

Daleko na liście problemów

Tym razem jest to bardzo mało prawdopodobne z dwóch powodów. Po pierwsze, jak przekonywał szef banku centralnego, z regularnych ankiet NBP wśród przedsiębiorców wynika, że kurs złotego jest daleko na liście ich problemów. Po drugie i ważniejsze, silny złoty to tańszy import. – Przyjmujemy kurs złotego jako dar boży. Cieszymy się, że złoty jest tak silny, bo to silny element antyinflacyjny – oceniał szef NBP.

Czytaj więcej

Złoty kontynuuje rajd. Euro najniżej od ponad siedmiu lat

– Silny złoty szybko i istotnie oddziałuje na inflację, mnożnik jest na poziomie około 10 proc. – potwierdza Marta Petka-Zagajewska, dyrektorka biura analiz makroekonomicznych PKO BP. To oznacza, że umocnienie złotego o 3 proc. powinno odejmować z inflacji około 0,3 pkt proc. W sytuacji wyraźnie podwyższonej inflacji (wstępny szacunek GUS to 5,3 proc. w styczniu) i prognoz NBP wskazujących, że w tym roku może nie spaść nawet w obręb celu, czyli do przynajmniej 3,5 proc., to różnica nie do pogardzenia. – Ten czynnik sprawia, że według mnie jakiekolwiek wezwania NBP do interwencji walutowej w celu osłabienia złotego nie mają szansy powodzenia – mówi analityczka PKO BP. Warto też pamiętać, że jednym z powodów siły złotego jest właśnie polityka monetarna. RPP wysyła jastrzębie, bardzo ostrożne znaki, w ogóle nie widząc na razie przestrzeni do obniżek stóp procentowych. Stóp, które jednak w strefie euro są obniżane (acz skala dalszych cięć jest pod coraz większym znakiem zapytania). Z tego punktu widzenia, gdyby na Świętokrzyskiej miało stać się coś, co miałoby osłabić złotego, to wydaje się, że w pierwszej kolejności mogłoby to być złagodzenie retoryki Rady Polityki Pieniężnej.

Czytaj więcej

Szef NBP Adam Glapiński: Nie ma przesłanek, aby obniżać stopy procentowe
Reklama
Reklama

Trump i siła gospodarki

Z drugiej strony, oczywiście przekaz Rady nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na siłę polskiej waluty. Ważne są też dobre wyniki i prognozy dla polskiej gospodarki. W czwartym kwartale 2024 r. silniej rok do roku niż Polska (3,7 proc. w ujęciu odsezonowanym) urosła tylko Dania, średnia dla całej UE to 1,1 proc. Prognozy kolejnych organizacji międzynarodowych (np. Fitch, OECD, KE) wskazują, że w latach 2025–2026 będziemy w czołówce najsilniej rosnących gospodarek Europy. – To zawsze jest coś, co przyciąga kapitał. Dodatkowo silnie rosnąca gospodarka zazwyczaj nie wymaga wspierania obniżkami stóp procentowych, co daje pewne przyrzeczenie relatywnie wyższych stóp niż gdzie indziej – wyjaśnia Petka-Zagajewska. Argumentów, aby rewidować w dół prognozy gospodarcze dla Polski nie dają ostatnie dane, w tym m.in. wzrost sprzedaży detalicznej o rewelacyjne 4,8 proc. rok do roku, najsilniejszy od pół roku i aż o 3 pkt proc. wyższy od średniej prognoz ekonomistów w ankiecie „Parkietu”.

Czytaj więcej

Nowe dane o PMI dla polskiego przemysłu. Duży wzrost optymizmu przedsiębiorców

Bardzo istotne są też wydarzenia geopolityczne, przede wszystkim zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczące szybkiego zakończenia wojny w Ukrainie. Wydaje się, że dla rynków finansowych nie liczy się sposób, w jaki do tego dojdzie, ale to, żeby do niego doszło. – To jest też czynnik, który skłania nas do przekonania, że ten trend umocnienia złotego chyba jednak nie będzie trwałym – zauważa Petka-Zagajewska. – Stoimy na stanowisku, że trudno będzie o trwałe, pozytywne rozstrzygnięcia z punktu widzenia bezpieczeństwa i porządku w Europie. Zakładam, że euforia „pokojowa” nie będzie długa – kurs się skoryguje i przez większą część roku euro będzie po ponad 4,20 zł. Acz ta prognoza zakłada też, że RPP zacznie obniżać stopy – dodaje.

Banki
Christine Lagarde ustąpi przed końcem kadencji? Jest odpowiedź szefowej EBC
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Banki
Rekordowe zyski Pekao. Jaka będzie dywidenda?
Banki
Christine Lagarde odejdzie ze stanowiska przed końcem kadencji?
Banki
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama