Teza 1: Krajowy System e-Faktur, który wchodzi w życie 1 lutego 2026 r., jest potrzebny.
KSeF to system, który bierze na siebie odpowiedzialność za fakturowanie w całej gospodarce. Nie wiem, czy jego centralizacja jest dobrym pomysłem. Wyłączenie tego systemu, jego awaria, wyciek danych, brak dostępu do systemu z uwagi na brak prądu… Polska jest w trakcie wojny w cyberprzestrzeni z innym państwem. Rozproszenie systemów fakturowania, w tym możliwość wystawiania faktur odręcznych, to elementy bezpieczeństwa. System uniemożliwia datowanie faktur na inny dzień niż dzień ich wystawienia. Czasami dane do wystawienia faktury spływają po dacie wystawienia. Były przypadki utraty płynności przy rozliczeniu kwartalnym, gdy ktoś nie pomyślał przy układzie faktur kosztowych VAT i przychodowych VAT. Dlaczego KSeF nie może być systemem wtórnie przetwarzającym faktury wystawione w dowolny sposób ?
Teza 2: Firmy i administracja nie są odpowiednio przygotowane do wdrożenia KSeF i należałoby przesunąć termin jego wejścia w życie.
Zakładam, że przedsiębiorcy się przygotują. Bardziej boję się o system i administrację. Czy system będzie płynnie działał w ostatnim dniu miesiąca o 23:50? Czy będzie dostępny 24/7, także w Bieszczadach? Czy w przyszłości będzie rozszerzony o wariant offline?
Teza 1: Obecny sztywny, ośmiogodzinny czas pracy jest optymalny i niepotrzebny jest nowy system czasu pracy.
Konstrukcja podstawowej normy czasu pracy składa się z kilku elementów:
1) nie może przekraczać 8 godzin na dobę i
2) przeciętnie 40 godzin,
3) w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy
4) w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy.
Kodeks pracy przewiduje szereg wyjątków od tych zasad. Nie oznacza, to że nie są potrzebne inne rozwiązania.
Teza 2: Polskie firmy nie są gotowe na czterodniowy tydzień pracy.
Skrócenie podstawowego czasu pracy nie spowoduje wzrostu efektywności pracy pracowników. To z kolei podwyższy koszty pracy. Dla sektora MiŚ ("polskie firmy" najczęściej reprezentują właśnie ten segment przedsiębiorców) taka zmiana może być problemem ekonomicznym.
Teza 3: Rządowy program pilotażowy, opłacany ze środków Funduszu Pracy, nie powinien skupiać się tylko na testowaniu krótszego tygodnia pracy w administracji publicznej z pominięciem przedsiębiorców.
Odpowiedź zależy od szczegółów programu pilotażowego.
Teza 1: Prezydent ma prawo odmówić nominacji czy awansu sędziego, ale powinien to uzasadnić w odniesieniu do każdej kandydatury.
Prezydent ma prawo odmówić nominacji czy awansu sędziego, ale powinien to uzasadnić w odniesieniu do każdej kandydatury.
Masowa odmowa podpisania czterdziestu paru nominacji awansowych jest makabrycznym rezultatem chocholego tańca jaki politycy z obu stron sporu (wspierani przez swe twarde elektoraty) toczą wokół wymiaru sprawiedliwości. Owa grupa sędziów, którym Prezydent odmówił awansu to osoby wskazane przez „nieuznawaną neo-KRS”, a zatem „neo-sędziowie”. Czym „zawinili” owi „neo-sędziowie”? Podpisali listy poparcia nawołujące do respektowania orzeczeń TSUE. Zatem Minister Sprawiedliwości krytykuje Prezydenta za odmowę kreowania „neo-sędziów” a Prezydent nie awansuje „neo-sędziów”. To przecież jakiś kabaret. Tyle tylko, że prowadzi do kompletnej dewastacji państwa. Okoliczność, że nominowani przez „neo-KRS” sędziowie podpisują listy poparcia nawołujące do respektowania orzeczeń TSUE kładzie logikę, że „jednostronnie upolityczniona” KRS może wyselekcjonować tylko „jednostronnie upolitycznionych sędziów”. Zaczynam tracić nadzieję, że wojna domowa napędzana w rzeczywistości ambicjami o obsadę wyższych stanowisk sędziowskich się skończy. „Kompromis” nie oznacza wyboru opcji umiarkowanej zamiast opcji radykalnej po jednej stronie tego sporu. Ów kryzys awansowy to może być początek dalszej drogi absurdów: dyscyplinarki dla pełnomocników za wniosek o wyłączenie „neo-sędziego” i dyscyplinarki za brak takiego wniosku. Jeżeli dojdzie do uznania, że „neo-sędziowie” powinni zostać usunięci wbrew zasadzie nieusuwalności sędziów, to czy ich wyroki nie będą zagrożone wzruszeniem?
Prezydent nie pełni roli „stempla”. Może zatem odmówić nominacji. Prezydent demokratycznego państwa nie jest monarchą, nie może kierować się tylko swoim „widzimisię”. Oprócz przepisów prawa jest coś takiego jak „kultura polityczna”. Zatem to ona powinna być źródłem dla indywidualnego usprawiedliwienia odmowy nominacji.
Teza 2: Odmowa nominacji sędziów, którzy m.in. podpisywali listy w sprawie respektowania wyroków TSUE, może być interpretowana wyłącznie jako działanie motywowane politycznie.
Działanie Prezydenta to kolejny etap wojny domowej w wymiarze sprawiedliwości.
Teza 1: Prawo nie pozwala na szybkie i skuteczne ściganie hejtu w internecie. Niezbędne jest wprowadzenie instytucji tzw. ślepego pozwu.
Jest więcej plusów niż minusów ślepego pozwu.
Teza 2: Należy zobowiązać platformy społecznościowe do wypłacania odszkodowań ofiarom hejtu – o ile nie udowodnią, że dołożyły wszelkich (a nie pozorowanych) starań, aby szkalowaniu i poniżaniu danej osoby zapobiec.
Platformy powinny eliminować nienawistne wypowiedzi. Nienawiść nie korzysta z wolności słowa. Zadośćuczynienie za krzywdę nie przetrąci budżetu platformom społecznościowym.
Teza 1: Sposobem na uzdrowienie Krajowej Rady Sądownictwa może być rozważane przez Ministerstwo Sprawiedliwości rozwiązanie przewidujące wygaszenie obecnej KRS uchwałą Sejmu i reaktywowanie składu KRS sprzed reform PiS.
W moim przekonaniu to 1) działanie niezgodne z prawem, 2) rodzące niebezpieczny precedens na przyszłość (z próbą ograniczenia demokracji przez radykałów włącznie), 3) nieskuteczne skoro obecnie urzędujący prezydent zapewne nie powoła na funkcje sędziego żadnej osoby wskazanej przez "odrestaurowaną" KRS. Z politycznego punktu widzenia: po co odrestaurowywać KRS skoro będzie ona całkowicie nie- sprawcza?
Teza 2: Jedynym właściwym rozwiązaniem, które naprawi Krajową Radę Sądownictwa, jest przyjęcie nowej ustawy.
III RP jest demokratycznym państwem prawnym. Noblesse oblige...
Przy czym kadencja prezydencka trwa 5 lat. Urzędujący prezydent składa weta do ustaw, które opierają się o spór polityczny. Z pewnością zawetuje każdą nieakceptowaną przez siebie zmianę w wymiarze sprawiedliwości. Zatem jest to klasyczny polityczny pat. Alternatywa jest prosta: albo dalszy spór o obsadę stanowisk sędziowskich i chaos przemieszany z szaleństwem albo porozumienie dla dobra obywateli.
Teza 3: Nowa ustawa o KRS powinna przesądzać, że wybór sędziowskich członków KRS powinien być przywrócony środowisku sędziowskiemu. Bierne i czynne prawo wyborcze do KRS powinni mieć również neosędziowie.
Sędziów do KRS powinni wybierać sędziowie. Wszyscy sędziowie.