Piotr Podgórski

Piotr Podgórski

Radca prawny

Zmiany w wymiarze sprawiedliwości nie mogą być tylko polityczne. Panel prawników

Teza : Cyfryzacja, zmiany organizacyjne i upowszechnienie pozasądowych metod rozwiązywania sporów rozwiążą większość problemów z niewydolnością sądów

Cyfryzacja, zmiany organizacyjne i upowszechnienie pozasądowych metod rozwiązywania sporów rozwiążą większość problemów z niewydolnością sądów

Z całą pewnością ulepszona cyfryzacja, zmiany organizacyjne oraz upowszechnienie pozasądowych metod rozwiązywania sporów rozwiąże wiele problemów związanych z niewydolnością sądów. Ale nie wszystkie. Należy tutaj jeszcze dodać konieczność zwiększenia kadr w sądach oraz podniesienie wynagrodzeń dla pracowników administracyjnych. Pamiętajmy, że ci ostatni również są bardzo ważni i bez nich nie można mówić o sprawności wymiaru sprawiedliwości. Do tego należy jeszcze dołożyć profesjonalizację biegłych sądowych. Obecnie bowiem wielu z nich angażuje się w proces sądowy jedynie w czasie pomiędzy swoimi prywatnymi opiniami, które zwyczajnie są dla nich korzystniejsze finansowo. Bardzo duży odsetek biegłych sądowych niestety nie wykazuje się stosowną wiedzą w danym zakresie. Tutaj należałoby wprowadzić weryfikację biegłych tak, aby wpis na listę biegłych sądowych przysługiwał najlepszym z nich. Za tym muszą iść oczywiście lepsze warunki wynagrodzenia. Profesjonalni biegli wykazujący się rzetelną wiedzą zdecydowanie zapewnią szybszy i sprawniejszy proces sądowy.

Prawnicy: polski rząd niepotrzebnie siał zamęt w sprawie izraelskiej delegacji

Teza : Uchwała Rady Ministrów, gwarantująca bezpieczeństwo delegacji władz Izraela na obchody rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz, nie stoi w sprzeczności ze standardami praworządności

Uchwała Rady Ministrów, gwarantująca bezpieczeństwo delegacji władz Izraela na obchody rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz, nie stoi w sprzeczności ze standardami praworządności

Uchwała Rady Ministrów, gwarantującą bezpieczeństwo delegacji władz Izraela na obchody rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz stoi w całkowitej sprzeczności ze standardami praworządności. Polska zobowiązana jest wykonywać orzeczenia Międzynarodowego Trybunału Karnego. Obowiązek ten przyjęła na siebie ratyfikując w 2001 r. Statut Rzymski. Odnosząc się do art. 87 ust. 1 Konstytucji RP Statut Rzymski jest ratyfikowaną umową międzynarodową, która po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw RP, stanowi część krajowego porządku prawnego i jest stosowana bezpośrednio. Nadto umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową. Uchwała Rady Ministrów ma charakter jedynie wewnętrzny i obowiązuje tylko jednostki organizacyjnie podległe organowi wydającemu te akty. Zgodnie z art. 59 Statutu Rzymskiego Polska jest zobowiązana do zatrzymania i przekazania osoby ściganej przez MTK, a na postawie art. 86 zobowiązana jest do współpracy z Trybunałem, w zakresie ścigania i osądzania zbrodni podlegających jurysdykcji Trybunału. Warto w tym miejscu przypomnieć założenia Międzynarodowego Trybunał Karnego, wyrażone w preambule Statutu Rzymskiego, która stanowi, że Państwa Strony tego Statutu zdecydowane są, aby położyć kres bezkarności sprawców zbrodni, a obowiązkiem tych Państw jest wykonywanie jurysdykcji karnej w stosunku do osób odpowiedzialnych za zbrodnie międzynarodowe. Polska, zapewniając w uchwale RM bezpieczeństwo delegacji władz Izraela, do których zalicza się również ścigany przez MTK Beniamin Netanjahu, sprzeniewierzyła się tym wartościom.
Jeżeli rząd na swoich sztandarach przyjmuje postawę strażnika prawa, to musi to prawo szanować w całej rozciągłości. Interesy globalne i próba utrzymania dobrych relacji ze Stanami Zjednoczonymi nie może być ważniejsza, aniżeli prawne zobowiązania międzynarodowe.

Parytet płci we władzach spółek? Eksperci są sceptyczni

Teza 1: Obowiązkowy parytet płci w zarządach i radach nadzorczych, który od stycznia 2026 r. mają stosować największe spółki z udziałem Skarbu Państwa, a po pół roku pozostałe duże firmy notowane na giełdzie, powinien być rozszerzony na inne spółki

Obowiązkowy parytet płci w zarządach i radach nadzorczych, który od stycznia 2026 r. mają stosować największe spółki z udziałem Skarbu Państwa, a po pół roku pozostałe duże firmy notowane na giełdzie, powinien być rozszerzony na inne spółki

Regulowana materia jest bardzo delikatna. Uważam, że powinniśmy sprawdzić, czy rozwiązania te, wdrożone w największych spółkach, zdały swój test, aby móc myśleć o objęciu nimi również innych podmiotów prawa handlowego.

Teza 2: Kary jakie będzie mogła nakładać Komisja Nadzoru Finansowego ( kwotę stanowiąca 10 proc. rocznego przychodu) w przypadku niewykonania obowiązków związanych z zapewnieniem równości płci w organach spółek, to skuteczne rozwiązania aby wyegzekwować parytet płci

Kary jakie będzie mogła nakładać Komisja Nadzoru Finansowego ( kwotę stanowiąca 10 proc. rocznego przychodu) w przypadku niewykonania obowiązków związanych z zapewnieniem równości płci w organach spółek, to skuteczne rozwiązania aby wyegzekwować parytet płci

Trudno odpowiedzieć na pytanie, czy tego rodzaju kary nakładane przez KNF będą skutecznym rozwiązaniem pozwalającym na wyegzekwowanie parytetu płci. W mojej ocenie górna granica kary, jaką może nałożyć Komisja Nadzoru Finansowego jest rażąco wygórowana, na co zwraca uwagę nawet sam KNF. To zbyt daleko idąca sankcja. Kara nie może powodować efektu mrożącego krew w żyłach. Jej górna granica powinna zostać zatem obniżona. Wydaje mi się, że tego rodzaju standardy dotyczące parytetu płci powinniśmy promować również przez edukację i budowanie świadomości wśród przedsiębiorców. Warto promować dobre praktyki oraz budować takie środowisko, w którym danemu podmiotowi nieprzestrzegającemu zasad dotyczących parytetu płci ciężko będzie funkcjonować na rynku. To są dzisiaj standardy, stosowane przez rozwinięte gospodarki światowe. Jeżeli biznes chce być w czołówce, to musi ich przestrzegać.

Parytet płci we władzach spółek to słuszna droga do ograniczenia nierówności

Teza 1: Wprowadzanie parytetów płci to właściwy sposób na ograniczenie nierówności w zatrudnieniu kobiet i mężczyzn

Wprowadzanie parytetów płci to właściwy sposób na ograniczenie nierówności w zatrudnieniu kobiet i mężczyzn

Jest rzeczą oczywistą, że płeć nie powinna być w ogóle czynnikiem, który warunkuje pełnienie funkcji w organach spółek. Wprowadzenie parytetów z pewnością przyczyni się do ograniczenia nierówności w tym zakresie.

Teza 2: Nowe przepisy przewidują także wyjątki od obowiązku stosowania zasad równości płci, np. gdy za wyborem kandydata płci przeciwnej przemawiają inne zasady dotyczące różnorodności. Spółki będą wykorzystywać taki wyjątek do omijania obowiązku zapewnienia równości płci w ich organach

Nowe przepisy przewidują także wyjątki od obowiązku stosowania zasad równości płci, np. gdy za wyborem kandydata płci przeciwnej przemawiają inne zasady dotyczące różnorodności. Spółki będą wykorzystywać taki wyjątek do omijania obowiązku zapewnienia równości płci w ich organach

Wydaje się rozsądne wprowadzenie mechanizmu pozwalającego na dokonanie wyboru kandydata płci przeciwnej, w przypadku, gdy przemawiają za tym inne zasady dotyczące różnorodności. Tutaj potrzebny jest jednak czas, aby móc ocenić wszelkie ewentualne próby nadużycia omawianych przepisów. Świadomość wprowadzania parytetu płci jest już coraz większa wśród przedsiębiorców, którzy często dobrowolnie wyrównują szanse pomiędzy kobietami a mężczyznami. Nie byłoby dobrym zjawiskiem, gdyby dobre praktyki miały być wprowadzane jedynie w wyniku przymusu nałożonego przez ustawodawcę. To nie sprawdzi się w dalszej perspektywie. Tutaj potrzebna jest dalsza edukacja w tym zakresie oraz uświadamianie, że jest to powszechny trend w rozwiniętych gospodarkach światowych. Jako społeczeństwo musimy przyjąć i zrozumieć, że płeć nie może być kryterium różnicującym z punktu widzenia zarówno zatrudnienia, jak i pełnienia określonych funkcji w organach spółek.

Czy to dobrze, że praca za pomocą aplikacji ma oznaczać etat? Opinie prawników

Teza 1: Dobrze , że dyrektywa w sprawie poprawy warunków pracy za pośrednictwem platform przewiduje domniemanie etatu dla osób, które zarobkują za pośrednictwem takich aplikacji, jak np. Uber, Glovo czy Pyszne.pl.

Dobrze , że dyrektywa w sprawie poprawy warunków pracy za pośrednictwem platform przewiduje domniemanie etatu dla osób, które zarobkują za pośrednictwem takich aplikacji, jak np. Uber, Glovo czy Pyszne.pl.

Dyrektywa w sprawie poprawy warunków pracy za pośrednictwem platform nie powinna ingerować w sferę stosunków cywilnoprawnych, które opierają się na zasadzie swobody umów. Negatywnie oceniam wszelkie próby ograniczające podejmowanie działalności zarobkowej na podstawie umów cywilnoprawnych. Pamiętajmy, że w świetle powszechnie obowiązujących przepisów prawa istnieje możliwość złożenia pozwu o ustalenie istnienia stosunku pracy. Z takiego rozwiązania może skorzystać zleceniobiorca, który uważa, że w rzeczywistości dla swojego zleceniodawcy wykonuje pracę w rozumieniu przepisów kodeksu pracy. Nowe przepisy przyczynią się do wzrostu kosztów pracy, a w dalszej konsekwencji do podniesienia cen usług, co finalnie odczują konsumenci.

Teza 2: Dyrektywa europejska stanowi daleko idącą ingerencję w zasadę swobody umów oraz równości wobec prawa.

Dyrektywa europejska stanowi daleko idącą ingerencję w zasadę swobody umów oraz równości wobec prawa.

Dyrektywa w sprawie poprawy warunków pracy za pośrednictwem platform ingeruje w sferę stosunków cywilnoprawnych, które opierają się na zasadzie swobody umów. Negatywnie oceniam wszelkie próby ograniczające podejmowanie działalności zarobkowej na podstawie umów cywilnoprawnych. Dyrektywa unijna wkracza również w swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, którą w sposób nieuprawniony narusza.

Teza 3: Z uwagi m.in. na konstytucyjną zasadę równego traktowania, nie można wykluczyć, że ostatecznie domniemanie etatu w Polsce będzie musiało objąć nie tylko zarobkujących poprzez aplikację, np. kierowców, ale wszystkich zleceniobiorców lub samozatrudnionych, którzy wykonują usługi jak pracownicy.

Z uwagi m.in. na konstytucyjną zasadę równego traktowania, nie można wykluczyć, że ostatecznie domniemanie etatu w Polsce będzie musiało objąć nie tylko zarobkujących poprzez aplikację, np. kierowców, ale wszystkich zleceniobiorców lub samozatrudnionych, którzy wykonują usługi jak pracownicy.

Trudno powiedzieć, czy z uwagi na konstytucyjną zasadę równego traktowania, domniemanie etatu obejmie wszystkich zleceniobiorców lub samozatrudnionych. Istotne z tego punktu widzenia będzie to, czy polski ustawodawca zaproponuje odrębny akt prawny regulujący przedmiotową materię, czy też zaproponuje zmiany na poziomie kodeksu pracy. W tym ostatnim przypadku można mieć obawy, co do próby zastosowania domniemania prawnego istnienia stosunku pracy, które nie odnosiłoby się jedynie do wykonywania pracy za pośrednictwem platform internetowych.

UE chce równości w zarobkach kobiet i mężczyzn. Jak zlikwidować lukę płacową

Teza 1: To, dobrze, że do polskich przepisów zostaną wprowadzone postanowienia dyrektywy UE, zgodnie z którymi ogłoszenia o naborze i tytuły stanowisk będą musiały być neutralne pod względem płci.

To, dobrze, że do polskich przepisów zostaną wprowadzone postanowienia dyrektywy UE, zgodnie z którymi ogłoszenia o naborze i tytuły stanowisk będą musiały być neutralne pod względem płci.

Należy wszelkimi możliwymi sposobami eliminować zjawisko dyskryminacji. Bardzo dobrze, że w tym zakresie powstają przepisy unijne, które nakładają odpowiednie obowiązki w tym zakresie, już na etapie formułowania przez pracodawców ofert o pracę.

Teza 2: Likwidacja tzw. luki płacowej, możliwa będzie dzięki temu, że pracodawcy będą musieli podawać pracownikom informacji ułatwiające im porównywanie poziomu wynagrodzeń w podziale na płeć pracowników i pozwalających na identyfikację różnic płacowych

Likwidacja tzw. luki płacowej, możliwa będzie dzięki temu, że pracodawcy będą musieli podawać pracownikom informacji ułatwiające im porównywanie poziomu wynagrodzeń w podziale na płeć pracowników i pozwalających na identyfikację różnic płacowych

Dyrektywa unijna ma na celu niwelowanie luki płacowej pomiędzy kobietami i mężczyznami oraz przeciwdziałanie dyskryminacji płacowej ze względu na płeć. Dyrektywa umożliwia danemu pracownikowi pozyskanie wiedzy, co do tego, jak kształtuje się jego wynagrodzenie na tle grupy pracowników, którzy wykonują podobną pracę. Dzięki temu zainteresowany pracownik będzie mógł zestawić wysokość swojego wynagrodzenia ze średnim poziomem wynagrodzenia danej grupy pracowników. Przyczyni się to do minimalizowania luki płacowej pomiędzy kobietami i mężczyznami. Niezasadne są tutaj obawy pracodawców, co do tego, że dyrektywa nakładała będzie obowiązek podawania informacji o konkretnych zarobkach danego pracownika. To jest wręcz niedopuszczalne. Należy pamiętać, że informacja o zarobkach stanowi dobro osobiste pracownika w rozumieniu art. 23 i 24 k.c. A zatem to wyłącznie pracownik ma prawo do dysponowania owym dobrem osobistym. Może on swobodnie przekazywać innym pracownikom informację o swoich zarobkach. Oznacza to, że pracodawca nie może w drodze umowy zobowiązać pracownika do nieujawniania tej informacji, gdyż bezprawnie ograniczałby swobodę korzystania z jego dóbr osobistych. Zakaz ten uregulowany został również w dyrektywie unijnej.

Teza 3: Wyrównaniu pensji kobiet i mężczyzn pomoże wprowadzenie zakazu tajemnicy wynagrodzenia. Pracodawca nie będzie już mógł umownie zobowiązać pracownika, by nie zdradzał wysokości swojej pensji.

Wyrównaniu pensji kobiet i mężczyzn pomoże wprowadzenie zakazu tajemnicy wynagrodzenia. Pracodawca nie będzie już mógł umownie zobowiązać pracownika, by nie zdradzał wysokości swojej pensji.

Informacja o zarobkach stanowi dobro osobiste pracownika w rozumieniu art. 23 i 24 k.c. Oznacza to, że pracownik ma pełne prawo do dysponowania owym dobrem osobistym. Może on zatem informować inne osoby o swoich zarobkach i prawo to nie może zostać ograniczone w drodze zakazu zamieszczonego przez pracodawcę w umowie. Dobrze, że reguluje to dyrektywa unijna, choć ochrona prawa do informacji o zarobkach wynika już z powszechnie obowiązujących przepisów prawa.

Wyższa płaca minimalna to będzie problem dla firm

Teza : Rozporządzenie, które niedawno przedstawił rząd, przewiduje, że płaca minimalna wyniesie w przyszłym roku 4666 zł, a nie 4626 zł. Może to oznaczać negatywne konsekwencje dla przedsiębiorców.

Rozporządzenie, które niedawno przedstawił rząd, przewiduje, że płaca minimalna wyniesie w przyszłym roku 4666 zł, a nie 4626 zł. Może to oznaczać negatywne konsekwencje dla przedsiębiorców.

W ostatnim, krótkim czasie stanowczo zbyt często dochodziło do podwyżki minimalnego wynagrodzenia. Proceder ten rozpoczął jeszcze poprzedni rząd, a miał on niestety podłoże czysto polityczne, zmierzające do pozyskania lepszych wyników wyborczych. Rosnąca w tak szybkim czasie minimalna płaca, w obliczu innych podwyżek takich, jak np. ceny energii elektrycznej, jest przytłaczająca dla wielu przedsiębiorców i w efekcie może spowodować niechciany efekt, w postaci zamrożenia etatów i w konsekwencji zwiększenia bezrobocia. Przedsiębiorcy nie chcąc narazić swojej firmy na upadłość, będą musieli zrekompensować wyższe koszty wynagrodzenia, podwyżką cen swoich usług lub towarów. To najprostszy sposób dostosowania się przedsiębiorców do rosnących kosztów pracy. A to z kolei powoduje niekorzystne zjawiska ekonomiczne takie, jak np. wzrost inflacji.

Zasady podwyżki minimalnej pensji mogą być niekorzystne nie tylko dla firm

Teza 1: Dobrze, że projekt ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, przewiduje, że raz na cztery lata ma być dokonywana aktualizacja pensji minimalnej m.in. w oparciu o jej siłę nabywczą i ogólny poziom wynagrodzeń.

Dobrze, że projekt ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, przewiduje, że raz na cztery lata ma być dokonywana aktualizacja pensji minimalnej m.in. w oparciu o jej siłę nabywczą i  ogólny poziom wynagrodzeń.

Teza 2: Przyjęty mechanizm ustalania płacy minimalnej w projekcie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu jest niekorzystny nie tylko dla firm ze względu na wzrost kosztów, ale też pracowników. Powoduje on bowiem spłaszczenie wynagrodzeń, gdyż przedsiębiorstwa nie mają środków na proporcjonalne podwyższanie wszystkich wypłat.

Przyjęty mechanizm ustalania płacy minimalnej w projekcie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu jest niekorzystny nie tylko dla firm ze względu na wzrost kosztów, ale też pracowników. Powoduje on bowiem spłaszczenie wynagrodzeń, gdyż przedsiębiorstwa nie mają środków na proporcjonalne podwyższanie wszystkich wypłat.

Pamiętajmy, że ustawa o minimalnym wynagrodzeniu musi pozostawać w zgodzie z brzmieniem dyrektywy unijnej. Zastanawiające jest jednak, na jakiej podstawie w projekcie ustawy wartość odniesienia ustalono na poziomie 55% prognozowanej wysokości przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Do tej pory kompromisem, opracowanym wspólnie przez stronę pracodawców i związków zawodowych, był wskaźnik referencyjny w wysokości 50%. Nadmierne podwyżki płacy minimalnej w sposób oczywisty prowadzą do zjawiska tzw. spłaszczenia wynagrodzeń. Wynagrodzenie pracowników z niższym stażem zbliża się bowiem do wynagrodzeń osób z większym doświadczeniem. Powoduje to osłabienie motywacji wśród kadry kierowniczej i menadżerskiej, która również upominała się będzie o podwyżki. Negatywnym skutkiem podwyżki płacy minimalnej, w końcowym efekcie, mogą być zwolnienia pracowników. Mówimy również o możliwości automatyzacji pracy, czyli zastępowania ludzi maszynami. Powstają również obawy rozszerzenia się szarej strefy. Należy także pamiętać, że wartość referencyjna nie odnosi się do przeciętnego wynagrodzenia w regionach gorzej rozwiniętych, gdzie przeciętne wynagrodzenie jest znacznie niższe. Powoduje to wyludnianie się tych obszarów i migracje pracowników do większych i lepiej rozwiniętych aglomeracji.

Cofnięcie kontrasygnaty i wybór kandydatów na prezesa Izby Cywilnej SN

Teza 1: W związku z cofnięciem przez premiera swojej kontrasygnaty pod umocowanie przez Prezydenta sędziego do przewodniczenia zgromadzeniu wyborczemu Izby Cywilnej SN, wybór trzech kandydatów na szefa tej izby jest nielegalny, a status nowego prezesa IC SN może być podważany.

W związku z cofnięciem przez premiera swojej kontrasygnaty pod umocowanie przez Prezydenta sędziego do przewodniczenia zgromadzeniu wyborczemu Izby Cywilnej SN, wybór trzech kandydatów na szefa tej izby jest nielegalny, a status nowego prezesa IC SN może być podważany.

Cofnięcie przez premiera kontrasygnaty, w mojej opinii, nie wywołało skutków prawnych, a to z uwagi na niemożność, w świetle prawa, podjęcia takiej czynności przez Prezesa Rady Ministrów. Zasady postępowania administracyjnego nie mogą wkraczać w sferę zastrzeżoną dla prawa konstytucyjnego. Cofnięcie kontrasygnaty obarczone wadliwością prawną, nie może zatem wywoływać jakichkolwiek dalszych skutków prawnych, w tym w postaci braku przyznania przymiotu legalności wyborowi trzech kandydatów na prezesa izby cywilnej SN. Tu powstaje całkowicie inny problem, a mianowicie nieprawidłowy sposób zwołania Zgromadzenia Sędziów Izby Cywilnej oraz obecność w składzie tego zgromadzenia, łącznie z jej przewodniczącym, osób o statusie neosędziego. Te okoliczności powinny nas kierować do postawienia pytania o legalność i prawidłowość wyboru kandydatów na stanowisko Prezesa Izby Cywilnej, czego konsekwencją jest również zagadnienie skuteczności powołania Prezesa tej izby. Należy wyrazić tutaj daleko idący niepokój, co do sposobu zwołania i przeprowadzenia Zgromadzenia Sędziów Izby Cywilnej, a to w oparciu o liczne wyroki ETPCz, TSUE, czy SN, które podważają legalność tzw. neosędziów. Uwagę należy zatem skupić obecnie już wyłącznie w stronę powyżej zakreślonego zagadnienia, przesłaniając kurtyną milczenia decyzję podjętą przez premiera. Przedstawiony problem legalności Zgromadzenia Sędziów Izby Cywilnej jest bowiem dalej idący i w pewien sposób pozostający „w oderwaniu” od decyzji podjętej przez premiera. Spory w zakresie cofnięcia kontrasygnaty uważam za pozbawione przymiotu konstruktywności i kierowałbym je już wyłącznie w kierunku sal akademickich.
Pojawia się tutaj również zagadnienie niekonstytucyjności kompetencji Prezydenta RP do wyznaczenia - z kontrasygnatą premiera - przewodniczącego zgromadzenia sędziów danej izby SN, która nadaje organowi władzy wykonawczej możliwość politycznej ingerencji w funkcjonowanie Sądu Najwyższego – najwyższego organu władzy sądowniczej. Powyższe budzi zastrzeżenia z punktu widzenia monteskiuszowskiej zasady trójpodziału władzy oraz zasady niezależności i odrębności władzy sądowniczej od innych władz, o której mowa w art. 173 Konstytucji RP.

Teza 2: Likwidację dwóch Izb Sądu Najwyższego: Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Odpowiedzialności Zawodowej naprawi sytuację w Sądzie Najwyższym

Likwidację dwóch Izb Sądu Najwyższego: Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Odpowiedzialności Zawodowej naprawi sytuację w Sądzie Najwyższym

Uważam, że likwidacja dwóch Izb Sądu Najwyższego: Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Odpowiedzialności Zawodowej będzie istotnym początkiem w kierunku naprawy sytuacji w Sądzie Najwyższym. Pozytywnie oceniam propozycję przejęcia zadań tychże izb przez odpowiednio Izbę Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oraz Izbę Karną.