Reklama
Rozwiń
Reklama

Zmarł jazzman Wojciech Karolak

Jeden z najwybitniejszych polskich jazzmanów, niezrównany wirtuoz organów Hammonda, kompozytor i bandleader Wojciech Karolak zmarł w wieku 82 lat.

Aktualizacja: 24.06.2021 06:08 Publikacja: 23.06.2021 20:06

Zmarł jazzman Wojciech Karolak

Foto: Fotorzepa, Marek Dusza

Urodził się w Warszawie 28 maja 1939 r. Był synem profesora Akademii Sztuk Pięknych, grafika i plakacisty Jerzego Karolaka. W roku 1958 zadebiutował w roli saksofonisty altowego w zespole Jazz Believers u boku Krzysztofa Komedy, Andrzeja Trzaskowskiego i Jana „Ptaszyna” Wróblewskiego. Zespół działał głownie w Krakowie, a po przeprowadzce do Warszawy w 1959 r. Trzaskowski założył zespół The Wreckers, w którym Karolak grał na saksofonie tenorowym. Nie poleciał z tym zespołem na słynne tournée po USA. Zastąpił go Michał Urbaniak.

Na początku lat 60. XX wieku zdecydował się na zmianę instrumentu. Na fortepianie grał w różnych formacjach: Andrzeja Kurylewicza i Jerzego „Dudusia” Matuszkiewicza, założył także własne trio. Od 1963 r. był członkiem słynnego Polish Jazz Quartet Jana „Ptaszyna” Wróblewskiego. W 1966 wyjechał do Szwecji, gdzie grał w klubach i restauracjach. Tam zwrócił uwagę na możliwości brzmieniowe zyskujących na popularności w świecie jazzu organów Hammonda model B3.

Jak sam Karolak wspominał, mógł sobie je kupić dopiero po kilku latach komercyjnego grania. Z własnym Hammondem B3 wrócił do Polski w 1973 r. wzbudzając ogromne zainteresowanie, wręcz sensację i uzasadnioną zazdrość. Przewóz tego instrumentu o łącznej wadze 180 kg nie był łatwy, także na późniejsze koncerty i nagrania. Drugim wyborem Wojciecha Karolaka był wówczas fortepian elektryczny Fender Rhodes. W roli elektrycznego pianisty możemy posłuchać go m.in. na jednej z najważniejszych polskich płyt jazzowych „Kuyaviak Goes Funky” Zbigniewa Namysłowskiego.

W tych nowych instrumentach Wojciech Karolak odkrył możliwości wyrażenia uczuć i emocji, a tym samym wzruszania słuchaczy. Potrafił oryginalnie interpretować standardy, a także kompozycje w nowoczesnym stylu, w tym swoje własne. W 1975 r. Polskie Nagrania wydały jego autorski album „Easy!”. Do studia zaprosił gwiazdy polskiego jazzu m.in.: Tomasza Stańkę, Zbigniewa Namysłowskiego, Janusza Muniaka, Tomasza Szukalskiego i kwartet wokalny NOVI Singers.

W komentarzu do tego albumu napisał: „„Moim zamiarem było zrealizowanie płyty zawierającej muzykę rozrywkową nagraną przez muzyków jazzowych. Zro­biona na luzie i przeznaczona do słuchania na luzie, może wpadać jednym uchem, wypadać drugim. A jeżeli przy oka­zji sprawi słuchaczowi trochę przyjemności – będzie można uznać, że jej funkcja została spełniona.”

Reklama
Reklama

Album „Easy!” należał do najpopularniejszych wówczas płyt jazzowych i kolejne wydania szybko znikały z księgarń i Empików. Również dziś możemy podziwiać kunsztowne aranżacje, swobodne podejście do tematów i wirtuozerię solistów z liderem na pierwszym planie. Ta muzyka po prostu nie zestarzała się. Również w 1974 r. wziął udział w nagraniu albumu Michała Urbaniaka „Atma” wydanego przez amerykańską Columbię Records.

W latach 80. założył trio Time Killers, a dokumentem działalności Wojciecha Karolaka, Tomasza Szukalskiego i Czesława „Małego” Bartkowskiego był album „Time Killers” wydany w 1985 r. przez wytwórnię Międzynarodowej Federacji Jazzowej - Helicon Records. Album został uznany przez krytyków za jazzowe wydawnictwo dekady doskonale wpisując się w światowy nurt muzyki fusion. Karolak grał tu nie tylko na organach Hammonda B3, ale i na syntezatorach. To niezwykle energetyczna muzyka trzech wybitnych postaci polskiego jazzu.

W 1988 r. do studia zaprosił go Grzegorz Ciechowski, by towarzyszył mu podczas sesji Obywatela G.C. i jego płyty „Tak! Tak!”. W 1995 r. wziął udział w nagraniu eklektycznego albumu „Tribute to Eric Clapton”. Nagrał kilka świetnych płyt z gitarzystą Jarosławem Śmietaną: „Ballads and Other Songs” (1993), „Phone Consultations”, „Songs and Other Ballds” (1997), „What’s Going On” (2006), „Revolution” (2008). W balladowym nastroju utrzymana jest płyta "In A Sentimental Mood In The Studio (2018) z perkusistą Adamem Czerwińskim.

Wojciech Karolak napisał muzykę do kilku filmów, w tym do „Konopielki” (1981) w reż. Witolda Leszczyńskiego. Komponował muzykę do tekstów swojej żony Marii Czubaszek, z których największą popularnością cieszyły się: „Każdy as bierze raz”, „Miłość jest jak niedziela” i „Wyszłam za mąż - zaraz wracam”.

W 2016 r. otrzymał Polską Nagrodę Filmową „Orła” za muzykę do filmu „Ekscentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy”.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama