Reklama

Po cholerę na Karaiby

Podróżujemy dziś do miejsc coraz bardziej egzotycznych. To dobrze, jestem za tym, by jeździć jak najwięcej i jak najwięcej zwiedzać i się uczyć

Publikacja: 18.08.2014 02:13

Red

Jednak popularne wśród Polaków kierunki wakacyjne nie są wolne od groźnych bakterii, wirusów i pasożytów, które przy braku właściwej profilaktyki ostrożności i higieny łatwo przywieźć do domu. Aktualnym przykładem jest wirus Ebola w Afryce, której wybrane obszary, podobnie jak Azji (Indie i Pakistan) obarczone są także ryzykiem zachorowania na malarię.

W Ameryce Środkowej, zwłaszcza w Meksyku, i na Karaibach można nabawić się cholery, która nęka ten region od wielu lat. Powodowana przez przecinkowca cholery odkrytego przez Roberta Kocha już pod koniec XIX w., wywołała aż siedem pandemii. Jej wystąpienie związane jest ze spożyciem zakażonej żywności lub wody, a objawia się przede wszystkim biegunką i wymiotami. Odwodnienie jest tak gwałtowne, że wymaga podawania dożylnego nawet do kilkunastu litrów płynów.

Podobną drogą dochodzi do zakażenia wirusem Polio, wywołującym ostre nagminne porażenie dziecięce (choroba Heinego-Medina). Dzięki powszechnym szczepieniom byliśmy bliscy eradykacji na świecie tej dramatycznej w skutkach choroby. Europa jest wolna od polio, ?ale ogniska choroby, zwłaszcza w Pakistanie, Afganistanie, Syrii i Kamerunie, stwarzają podwyższone ryzyko zawleczenia wirusa. Dlatego szczepienia są niezwykle ważne jako jedyna skuteczna broń.

Z wysp na Oceanie Indyjskim możemy też przywieźć wirusa o dźwięcznej nazwie Chikungunya, przenoszonego przez komary i powodującego utrzymujące się czasem miesiącami bóle mięśni i stawów. Chikungunya w jednym z tanzańskich narzeczy oznacza „zgarbienie", które najlepiej opisuje wygląd chorego.

Powyższe przykłady to jedynie kilka z wielu możliwości zakażeń. Nie należy zapominać o grypie ptasiej, której ognisko występuje w Chinach, czy wirusie oddechowym MERS-CoV.

Reklama
Reklama

Ostatnio zanotowaliśmy kolejne niebezpieczeństwo, którym jest przywlekanie z podróży bakterii wieloopornych na antybiotyki i to nie zawsze w wyniku kontaktu z opieką zdrowotną krajów, w których problem jest szczególnie nabrzmiały. I tak do Polski dostały się z Indii, Republiki Kongo, Rosji, Egiptu i Czarnogóry pałeczki jelitowe oporne na prawie wszystkie antybiotyki. W razie zakażenia mamy bardzo ograniczone możliwości skutecznego leczenia. Albo w ogóle ich nie mamy.

Autorka jest prof. dr hab. n. med., konsultantem krajowym w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej, przewodniczącą Narodowego ?Programu Ochrony Antybiotyków.

Zdrowie
NFZ nadal nie zapłacił szpitalom za nadwykonania. Konsekwencje mogą odczuć pacjenci
Zdrowie
Zmienią się zasady szczepień. Ministerstwo Zdrowia reaguje
Zdrowie
Neonatologia ma nowego konsultanta. Zastąpi odwołaną prof. Ewę Helwich
Zdrowie
Polska uczestnikiem postępowania arbitrażowego. Ekspertka wyjaśnia kulisy sporu dotyczącego aptek
Zdrowie
Koniec sporu o szczepienia? Ministerstwo Zdrowia wydało komunikat
Zdrowie
Resort zdrowia szuka oszczędności a szpitale, samorządowcy i medycy planują protesty
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama