Reklama

Kadra pełna wiary

Piłkarze zbierają się dziś w Warszawie. To ostatnia prosta przed Euro

Aktualizacja: 31.05.2012 14:35 Publikacja: 31.05.2012 02:24

Franciszek Smuda trzyma rękę na pulsie

Franciszek Smuda trzyma rękę na pulsie

Foto: PAP

– Dałem piłkarzom wolne, bo po ciężkiej pracy zasłużyli na chwilę odpoczynku. O rodzinnym zgrupowaniu w Turcji na początku przygotowań już zapomnieliśmy. Trzeba było znowu spotkać się z najbliższymi i nabrać sił na cały turniej – mówi „Rz" trener Franciszek Smuda.

Smuda z żoną widział się chwilę. Przyjechał do Krakowa, przepakował rzeczy w walizce i wrócił do Warszawy. W hotelu Hyatt od poniedziałku mieszkają Grzegorz Sandomierski i Damien Perquis. Bramkarz Jagiellonii został wezwany w trybie awaryjnym w miejsce kontuzjowanego Łukasza Fabiańskiego. Odpoczywał na urlopie na Teneryfie. Perquis nie chciał wracać do Francji, wolał pracować nad powrotem do pełnej sprawności po złamaniu ręki.

– Wszyscy mają się zjawić do czwartku wieczorem. Zaczynamy kolacją o 18, ale trener Smuda był wyrozumiały dla tych zawodników, którzy mają późniejsze przyloty – mówi Tomasz Rząsa, dyrektor reprezentacji do spraw mediów.

20 tysięcy euro za dzień

Hyatt ma dla Polaków jedno wydzielone piętro. Każdy dostanie pojedynczy pokój, Smuda – apartament. Do dyspozycji zawodników będzie też sala konferencyjna i miejsce, w którym będą mogli się spotkać i porozmawiać albo pograć  na konsolach.

Reklama
Reklama

Piłkarze nie będą nawet jadać w hotelowej restauracji, jednak nie zostaną odcięci od świata. Jeśli ktoś będzie miał ochotę zejść do kawiarni na parter, Smuda nie ma nic przeciwko temu. Do hotelu nie będą wpuszczani kibice.

– Nie chcieliśmy powtórzyć błędów, jakie popełniono na turniejach w Korei, Niemczech czy Austrii, kiedy drużyna mieszkała w zamkniętych ośrodkach w małych miejscowościach. Podczas mistrzostw Europy piłkarze chcą czuć wsparcie kibiców, dlatego mieszkamy w centrum Warszawy. Hyatt nie jest tani, ale przecież mówimy o renomowanym hotelu w stolicy. Cena za dzień pobytu reprezentacji tylko trochę przekroczyła 20 tys. euro. To daje nam siódme, ósme miejsce pod względem stawek płaconych przez reprezentacje biorące udział w Euro – mówi „Rz" Konrad Paśniewski, dyrektor reprezentacji.

W piątek Polacy będą trenować na stadionie Legii, gdzie w sobotę o 17 zagrają ostatni mecz przed Euro – z Andorą. To ma być przeciwnik na dobry humor, taki, jakim dwa lata temu Polacy byli dla Hiszpanii przed mistrzostwami świata w 2010 roku (przyszli mistrzowie świata wygrali 6:0). Andora jest na 205., ostatnim miejscu w rankingu FIFA.

W niedzielę kadra będzie pierwszy raz trenować na stadionie Polonii. Od poniedziałku obiekt przy Konwiktorskiej jest już w rękach UEFA. Miasto za remont szatni i porządki wokół stadionu zapłaciło ponad milion złotych. Wywieziono przenośne toalety, a stare kontenery przykryte zostaną plandeką.  Z wielkim przepychem, na europejskim poziomie, ma być urządzone biuro prasowe. Już sposób przygotowania obiektów na zgrupowaniu w Lienzu wpychał w kompleksy zagranicznych dziennikarzy.

– Chyba nie byłem na lepiej zorganizowanym obozie przygotowawczym. Wszystko było dopięte na ostatni guzik, mogliśmy zajmować się tylko treningami. Nie było nerwów, nawet zasady kontaktów z dziennikarzami zostały wcześniej ustalone i nikt nie przekraczał granic – mówi „Rz" Jakub Błaszczykowski, kapitan reprezentacji.

Rywale przylatują w niedzielę

Piłkarze wrócili do Polski w świetnych nastrojach. W prywatnych rozmowach przyznawali, że w Austrii spotkało się 23 obcych facetów, a wrócił zgrany zespół kumpli. 1 czerwca trening reprezentacji Polski na stadionie Legii będzie otwarty dla dzieci. Z okazji Dnia Dziecka na zaproszenie PZPN sobotni mecz z Andorą obejrzy ponad tysiąc wychowanków placówek opiekuńczych, szkółek piłkarskich, szkół podstawowych i gimnazjalnych, zwycięzców Turnieju im. Marka Wielgusa oraz domów dziecka.

Reklama
Reklama

3, 9 i 13 czerwca o godz. 17. na stadionie Polonii odbędą się oficjalne, otwarte dla publiczności sesje treningowe reprezentacji Polski. Zaproszenia będzie można otrzymać w dniach poprzedzających treningi w kasach na stadionie, w godzinach 9. – 16. Obowiązuje zasada kto pierwszy, ten lepszy, nie ma możliwości składania zamówień.  Jedna osoba może otrzymać maksymalnie dwie wejściówki.

Otwarte treningi będą mieli także nasi grupowi rywale. Rosjanie i Grecy przylatują do Warszawy w niedzielę. Rosjanie zapraszają na poniedziałek do Sulejówka (godz. 17), Czesi – oni przyjeżdżają do Polski pociągiem – będą ćwiczyć tego samego dnia we Wrocławiu (godz. 10.30, na Oporowskiej), a Grecy we wtorek w Legionowie (godz. 17.)

Wczoraj poinformowano także o ceremonii otwarcia. Trwać będzie 12 minut, a rozpocznie się 20 minut przed pierwszym meczem turnieju: Polski z Grecją. W Warszawie węgierski pianista Adam Gyorgy wykona jedną z etiud Chopina. Ceremonia otwarcia obejmie również rozbudowaną choreografię, którą wykona ponad 800 artystów wolontariuszy pochodzących z 63 państw. Szacuje się, że uroczystość oraz mecz otwarcia obejrzy ponad 150 milionów osób.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama