Reklama

Woda mineralna bez reklamy

Rozmowa z Tadeuszem Wojtaszkiem, kierownikiem programu „Woda dla zdrowia"

Publikacja: 29.08.2013 00:15

Rz: Właściciele popularnych marek wód nie żałują pieniędzy na reklamę, lecz reklamują głównie wody źródlane. Czym marki tych wód właściwie się różnią między sobą?

Tadeusz Wojtaszek: Wody źródlane to wody niskozmineralizowane. Właściwie więc ciężko tu mówić, by się jakoś specjalnie od siebie różniły, bo wszystkie mają niewielkie ilości składników mineralnych. Marki muszą więc dużo wydać na reklamę, by spośród innych podobnych wód jakoś się wyróżnić.

A czym od wód źródlanych różnią się wody mineralne?

To wody średnio- lub wysokozmineralizowane, co oznacza, że dobrze służą naszemu organizmowi, bo zawierają w większej ilości magnez, wapń, czasem sód, wodorowęglany czy siarczany. Tych składników mineralnych nie da się przedawkować z wody. Co ważne, z wody lepiej się te składniki przyswaja, bo są one w niej w formie zjonizowanej, czego nie można powiedzieć o pastylkach itp. Oczywiście wód mineralnych o znaczących ilościach tych składników jest niedużo, ale warto ich szukać.

Dlaczego nie można kupić ich w każdym sklepie?

Reklama
Reklama

Chodzi o brak reklamy, bo hurtownicy nie chcą handlować wodą, której logo nie uświadczy się w telewizji. Reklamują się tylko nieliczne.

Dlaczego?

Jak ktoś szuka składników mineralnych w wodzie ze względów zdrowotnych, to zawsze coś znajdzie. Albo trafi na nią dzięki marketingowi szeptanemu. Ludzie nawzajem opowiadają sobie o tych wodach i kupują je np. bezpośrednio u producenta. Jest pewna woda, która ma 1200 mg siarczanów na litr. Ona świetnie działa na cukrzycę, więc nie potrzebuje reklamy – producent i tak ma mnóstwo klientów.

Jakby zainwestował w reklamę, to stałby się miliarderem.

Wody mineralne nie płyną wszędzie, a źródła mineralne są ograniczone. Producent dostaje pozwolenie na butelkowanie konkretnej ilości wody i więcej butelkować nie może, bo naruszy złoże. Jeżeli ma zbyt na produkowaną przez siebie wodę, to reklama nie jest mu potrzebna.

Czyli nigdy nie nastaną czasy, że w każdym sklepie będzie można kupić wodę mineralną?

Reklama
Reklama

Klasycznie mineralną może i nie. Ale np. na Kujawach jest firma, która produkuje tzw. wodę stołową, wzbogacając normalną wodę biopierwiastkami. Ludzie myślą, że jak coś jest dodane, to jest sztuczne, ale nie ma sztucznego magnezu czy wapnia. Jony tych pierwiastków są tak samo przyswajalne przez nasz organizm zarówno z wody stołowej, jak i z mineralnej.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama