Reklama

Pijany motorniczy spowodował wypadek, dwie osoby nie żyją

Dwie osoby zginęły, a dwie zostały ranne w wyniku zderzenia tramwaju z samochodem osobowym w Łodzi. Według policji motorniczy miał prawie 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Publikacja: 06.01.2014 14:03

Pijany motorniczy spowodował wypadek, dwie osoby nie żyją

Foto: ROL

Zdarzenie miało miejsce kilka minut po godz. 13 na skrzyżowaniu ul. Piotrkowskiej i Brzeźniej.

34-letni motorniczy, który prowadził tramwaj linii 16, nie zatrzymał się na przystanku i wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Na przejściu dla pieszych potrącił trzy kobiety, dwie z nich poniosły śmierć na miejscu, jedna w stanie ciężkim została przewieziona do szpitala. Dodatkowo tramwaj uderzył także w jadącego prawidłowo opla, którego kierowca także został hospitalizowany. Opel uderzył jeszcze w inne auto. Tramwaj po wypadku przejechał jeszcze ok. 150 metrów, zanim nie zatrzymali go pasażerowie.

Przesłuchanie motorniczego będzie możliwe dopiero po jego wytrzeźwieniu. Prokuratura Rejonowa Łódź-Polesie wyjaśnia okoliczności wypadku.

Rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania powiedział, że przeprowadzone są - z udziałem biegłego - oględziny tramwaju. Badany jest jego stan techniczny; czy pojazd był sprawny, czy nie. Śledczy będą też m.in. ustalać, czy motorniczy przyszedł do pracy pod wpływem alkoholu, czy też pił alkohol w pracy. Ustalać też będą, dlaczego motorniczy nie zatrzymał pojazdu od razu.

Dodał, że prokuratura weryfikować też będzie wersję zdarzenia podawaną przez niektórych świadków. Wynika z niej, że tramwaj przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle, następnie uderzył w opla, a samochód potrącił pieszych. - Ustalenie wersji wydarzeń będzie niezwykle ważne dla sprawy - dodał. Analizowany ma być też "wszelki dostępny monitoring" z tego miejsca. Jak mówił nie wykluczone jest, że motorniczy zostanie przesłuchany jeszcze jutro, a najpóźniej w środę. - Nim to się stanie chcemy zebrać jak najbardziej wszechstronny materiał dowodowy - powiedział.

Reklama
Reklama

Mężczyźnie za spowodowanie wypadku śmiertelnego po pijanemu grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Łodzi Sebastian Grochala powiedział, że w związku z wypadkiem motorniczy, który w MPK pracował od dwóch lat prawdopodobnie straci pracę. Wyjaśnił też, że każdego dnia prowadzone są wyrywkowe badania na trzeźwość zarówno kierowców autobusów MPK jak i motorniczych.

W związku z wypadkiem prezydent Łodzi Hanna Zdanowska zobowiązała prezesa MPK do przeprowadzenia natychmiastowej kontroli trzeźwości wszystkich kierowców oraz motorniczych MPK przez nadzór ruchu. Oczekuje ona jutro rano od prezesa MPK raportu oraz przedstawienia rozwiązań uwzględniających m.in. obowiązkowe badania alkomatem kierujących pojazdami MPK. Zdanowska oczekuje także ustalenia wszystkich osób, które dopuściły do prowadzenia tramwaju przez osobę będąca w stanie nietrzeźwym i ich ukarania. Rodzinom ofiar wypadku złożyła wyrazy głębokiego współczucia.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama