Reklama
Rozwiń
Reklama

Trzyletni nadzór nad Airbusem

Airbus musi zaakceptować trzyletni lekki nadzór, czy spełnia warunki ugody zawartej z urzędami Francji, W. Brytanii i USA, która zamyka śledztwa o korupcję i przewiduje grzywnę 3,598 mld euro plus odsetki i zwrot kosztów postępowań — orzekł francuski sąd. Potwierdził, że ugodę zaaprobowały wszystkie strony

Aktualizacja: 02.02.2020 10:46 Publikacja: 02.02.2020 08:14

Trzyletni nadzór nad Airbusem

Foto: Bloomberg

Monitorowaniem postępowania europejskiej firmy lotniczej zajmie się francuski urząd do walki z korupcją. W ugodzie zastosowano rozwiązanie amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości — system odroczonego postawienia zarzutów przez prokuraturę. Jeśli obserwowany podmiot nie naruszy ustalonych warunków, nie grozi mu akt oskarżenia, a jeśli nie dotrzyma ich, będzie ścigany w trybie karnym w sądzie.

Czytaj także: Airbus zapłaci miliardy za korupcję. Nie będzie procesu

AirAsia dementuje

Wymieniony w ugodzie przewoźnik z Malezji zaprzeczył zarzutom brytyjskiego urzędu ścigania oszustw SFO, jakoby przekupił łapówkami dwóch członków kierownictwa, by zgodzili się na kupienie 180 samolotów.

Przewoźnik podkreślił, że "wszystkie negocjacje i działania prowadzące do podpisania każdej umowy o kupnie samolotów prowadzono bezpośrednio z Airbusem na warunkach rynkowych bez udziału stron trzecich czy pośredników" — cytuje Reuter.

Malezyjski urząd antykorupcyjny MACC prowadzi jednak postępowanie w związku z zarzutami SFO, że Airbus zapłacił 50 mln dolarów łapówki za zamówienia od największej w Azji taniej linii lotniczej AirAsia.

Reklama
Reklama

Szefowa urzędu, Latheefa Koya oświadczyła, że „na mocy ustawy urząd MACC jest uprawniony do prowadzenia śledztwa w każdym przypadku korupcji popełnionym przez obywatela Malezji lub stałego rezydenta w dowolnym miejscu poza Malezją. W przypadku ujawnienia informacji dotyczących Airbusa i AirAsia potwierdzam, że MACC jest w kontakcie z władzami brytyjskimi i prowadzi już śledztwo w tej sprawie".

SFO ogłosił, że od października 2013 do stycznia 2015 EADS, firma matka Airbusa, zapłaciła 50 mln dolarów na sponsorowanie stajni wyścigów Formuły I Caterham (już nie istniejącej) należącej do 2 ludzi, wymienionych jako szef nr 1 i szef nr 2 w AirAsia.

W 2011 r. prezes AirAsia, Tony Fernandez i prezydent tej linii Kamarudin Meraniun kupili Caterham.

Według SFO, szef nr 1 i szef nr 2 byli „kluczowymi decydentami w AirAsia i AirAsia X, zostali wynagrodzeni w związku z zamówieniem 180 samolotów Airbusa. Wypłaty dla ekipy sportowej miały zapewnić albo wynagrodzić ich przychylność dla tej transakcji".

Transport
Ważą się losy jednego z największych lotnisk w Polsce. Wkrótce kluczowa decyzja
Transport
Zachodnie auta objęte sankcjami wjeżdżają do Rosji przez Chiny
Transport
Samoloty Lufthansy zostały na ziemi. Strajkują piloci i personel pokładowy
Transport
Lotnisko w Radomiu nie dla samych pasażerów. PPL mają pomysł na ratunek
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama