W ubiegłym tygodniu spółka PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK) unieważniła przetarg na remont ważnej trasy na Pomorzu: chodzi o linie kolejowe nr 201 na odcinku Kościerzyna–Somonino oraz nr 214 Somonino–Kartuzy. W dokumentacji przetargowej przygotowanej na zlecenie inwestora są błędy. Znaleziono je dopiero teraz, choć w uruchomionym ponad rok temu postępowaniu już wpłynęło dziesięć ofert za 1,5 mld do blisko 2 mld zł.
Unieważniony przetarg został ogłoszony jako pierwszy z siedmiu zaplanowanych w ramach modernizacji linii 201 od Maksymilianowa do Gdyni, co poprawiłoby komunikację Kaszub z Trójmiastem i Bydgoszczą. PLK zapowiedziały w komunikacie, że unieważnienie postępowania nie wpłynie na realizację całego przedsięwzięcia. Jednak w branży mówi się o skandalu. – Unieważnili opóźniony o kilka lat wielomiliardowy przetarg i twierdzą, że opóźnień nie będzie. PKP, czy wy nas macie za idiotów? – pytał na Twitterze (X) Jakub Karnowski, były prezes PKP, obecnie członek rady nadzorczej kolei ukraińskich Ukrzaliznytsia. Decyzja PLK to także bolesny cios w wykonawców, bo na rynku dramatycznie brakuje zleceń.