Spółki kolejowe potrzebują od zaraz co najmniej 2 tys. maszynistów. Według Fundacji ProKolej ten deficyt w kolejnych trzech latach będzie się powiększał o ok. 1 tys. osób rocznie. Jak wynika z szacunków Nexus Consultants, przy pesymistycznym scenariuszu maksymalny deficyt w zawodzie może już w przyszłym roku sięgnąć nawet 4 tys. osób.
Efektem będą zakłócenia w funkcjonowaniu kolei przez odwoływanie pociągów. Problemem w dalszej perspektywie może się okazać również realizacja inwestycji związanych z szybkim rozwojem transportu kolejowego. Przykładem byłby Centralny Port Komunikacyjny: jego powstanie ma być połączone z budową ok. 1,6 tys. kilometrów nowych linii kolejowych oraz uruchomienia dziesięciu tras łączących CPK z dużymi miastami. O ile w planach PKP InterCity są inwestycje taborowe warte 7 mld zł, o tyle planu pozyskania maszynistów dla nowych pociągów brakuje.