Najpierw była powieść, opublikowana w 1936 roku. Jej autor, Henryk Worcell, zadebiutował nią jako 27-latek i oparł na własnych doświadczeniach – mając 16 lat pracował w krakowskim Grand Hotelu jako pomywacz bufetowy, a później kelner. Fakt, że opublikował książkę pod pseudonimem (naprawdę nazywał się Tadeusz Kurtyka) dodaje wiarygodności ujawnianej ciemnej stronie jego pierwszych zawodowych doświadczeń. Do pisania namówił go ponoć Michał Choromański. Książka stała się sensacyjnym debiutem i choć Worcell miał jeszcze na koncie kolejne literackie próby, to jednak „Zaklęte rewiry” są jego najważniejszym dokonaniem.