Reklama

Borys Szyc i Karolina Gruszka razem w Teatrze Polonia

Nowa sztuka Iwana Wyrypajewa w warszawskim Teatrze Polonia to piękny tekst dla dwojga świetnych, czułych na słowo aktorów.

Publikacja: 16.10.2016 18:12

Foto: Teatr Polonia, Kasia Chmura

Ktoś słusznie zauważył, że sztuki tego autora najczęściej rozgrywają się w pokoju, w którym drzwi są zawsze otwarte na kosmos. Tak również jest w przypadku najnowszego utworu – w „Słonecznej linii".

Iwan Wyrypajew, jeden z najbardziej niezwykłych dramaturgów rosyjskich młodego pokolenia, o którym mówi się z uznaniem na świecie, posiada jednak niezwykłą umiejętność. Prozaiczne życie nabiera u niego metafizycznego wymiaru. Jego sztukę „Tlen" nie tylko określono mianem manifestu pokolenia, ale też uznano za nowy kierunek w rozwoju dramaturgii i teatru.

Para bohaterów grana koncertowo przez Karolinę Gruszkę i Borysa Szyca to małżeństwo z siedmioletnim stażem, któremu ciąży niespłacony kredyt i brak dziecka. Kłócą się o piątej rano w kuchni, nie przebierając w słowach. Codzienna, kolokwialna i pełna obscenicznego języka rozmowa zmierza jednak z czasem w stronę czystej poezji. W „Słonecznej linii" bowiem, jak zwykle u Wyrypajewa, jest pewien naddatek, który małżeńską kłótnię przenosi w wyższe rejony.

Można powiedzieć, że ta sztuka to nowa wersja „Kto się boi Virginii Woolf". Bohaterowie bezpardonowo walczą z sobą, by w ten sposób paradoksalnie uchronić małżeństwo przed rozpadem. Szczera rozmowa przynosi zaś oczyszczenie, bo pozwala wyjść z własnych lęków, kompleksów, niedopowiedzeń. Wyrypajew nam podpowiada, że kiedy poradzimy sobie z normalnymi relacjami z najbliższymi, będziemy w stanie porozumieć się z innym człowiekiem.

Jak zwykle tekst Wyrypajewa napisany jest niczym opera. Każda fałszywa nuta byłaby łatwo dostrzegalna, więc sztuka potrzebuje odtwórców o słuchu absolutnym. Takich jak Karolina Gruszka i Borys Szyc. Ona wypowiada kwestie w charakterystycznym dla Wyrypajewa „katarynkowym" rytmie, co ma pozornie złagodzić ich wymowę, przenosząc wszystko niemal w komediowy ton, ale to tylko pozory. On ten rytm świadomie i z premedytacją łamie, jakby chcąc być we wzajemnych relacjach czynnikiem dominującym. A wszystko to podszyte jest miłością.

Reklama
Reklama

Iwan Wyrypajew, który jako reżyser filmowy i teatralny odnosi na świecie sukcesy, zakochany jest w Polce i Polsce. Na razie założył prywatną firmę produkującą spektakle. Patrząc na jego dorobek artystyczny, warto pomóc mu w stworzeniu własnego teatru w Warszawie. Miejsca-laboratorium, w którym nie ograniczać go będzie stały zespół, w którym będzie mógł tworzyć swoje niezwykłe opowieści.

Teatr
„Albo jesteś pod Putinem, albo z nim walczysz”. Rosyjski reżyser Iwan Wyrypajew dla „Rzeczpospolitej”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Teatr
Spektakl na czwartą rocznicę agresji Rosji na Ukrainę
Teatr
Komisja programu Teatr Ministerstwa Kultury poszła drogą wykluczeń. Niszowi eksperci sabotują festiwale
Teatr
Rzeź kilku czołowych festiwali w Instytucie Teatralnym
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama