AP podkreśla, że jednym z powodów tak częstych interwencji amerykańskiego lotnictwa jest podwyższony stan alarmowy związany z zestrzeleniem balonu szpiegowskiego z Chin, który przez kilka dni znajdował się w amerykańskiej przestrzeni powietrznej, zanim został zestrzelony u wybrzeży Karoliny Południowej - wyjaśnił gen. Glen VanHerck, stojący na czele Dowództwa Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej (NORAD).
NORAD jest powołaną w 1958 roku wspólną organizacja obronną przestrzeni powietrznej Stanów Zjednoczonych i Kanady. Celem tej jednostki jest wykrywanie potencjalnego ataku powietrznego na Amerykę Północną oraz obiektów zagrażających bezpieczeństwu naszej planety z przestrzeni kosmicznej. Dowództwo Północno-amerykańskiej Obrony Powietrznej podlega bezpośrednio prezydentowi Stanów Zjednoczonych i premierowi Kanady. Stąd też w sobotę decyzję o zestrzeleniu kolejnego niezidentyfikowanego obiektu lecącego nad Kanadą podjął także premier tego kraju Justin Trudeau.