– Żadnych wojskowych prowokacji z tego powodu nie oczekujemy. Ale musimy brać pod uwagę, że Rosja kontynuuje różne agresywne działania i podąża swą imperialną drogą – odpowiedział na groźby dowódca łotewskiej armii Leonids Kalninš.
Jednak sąsiednią Estonię, po zdemontowaniu tydzień wcześniej pomnika-czołgu w nadgranicznej Narwie, zaatakowali rosyjscy hakerzy z grupy „Killnet”. Zdaniem ekspertów grupa została sformowana wiosną z ochotników programistów, ale pod kierunkiem oficerów rosyjskich służb specjalnych. Tallin nazwał ich atak „nieefektywnym”, ale „najintensywniejszym od 2007 roku”. Wtedy w mieście zniesiono pomnik Brązowy Żołnierz, co wywołało kilkudniowe rozruchy miejscowych i przyjezdnych Rosjan.