Reklama
Rozwiń
Reklama

Odmładzające uliczne fotoradary

Panią Monikę uwiecznioną na zdjęciu z fotoradaru strażnicy wzięli za... dziecko. – Nie potrzebuję spa, botoksu, siłowni, nowych butów – śmieje się kobieta

Publikacja: 29.03.2013 01:24

Fotoradar straży miejskiej na ul. Puławskiej nagrał panią Monikę na przekroczeniu prędkości o prawie  40 km na godzinę, za co grozi 400 zł mandatu i osiem punktów karnych.

Samochód, którym jechała kobieta, należy do jej partnera. To on dostał wezwanie ze straży miejskiej, by wskazać osobę, która prowadziła pojazd. Pani Monika przyznała się w oświadczeniu do przekroczenia prędkości. W piśmie do straży oprócz nazwiska podała numer PESEL (jest to obowiązkowe w takich sytuacjach).

Po kilku dniach odebrała telefon od mundurowych.

– Strażniczka, która do mnie dzwoniła, powiedziała, że nabrano podejrzeń co do mojego oświadczenia. Według niej podany przeze mnie PESEL nie zgadza się ze zdjęciem – opowiada pani Monika, która jest kobietą po czterdziestce. A już kompletnie rozbroiło ją stwierdzenie, że zdaniem strażniczki za kierownicą siedziała dziewczynka.

– Po tych słowach chwilowo nie potrzebuję spa, botoksu, kwasu hialuronowego, siłowni, nowych butów. Nawet flirtu nie potrzebuję – wylicza.

Reklama
Reklama

Jak to możliwe, że na zdjęciu zarejestrowanym przez fotoradar strażnicy widzą osobę tak dużo młodszą niż jest w rzeczywistości?

– Nie wiem, jak dokładnie było w tym przypadku, ale zdarza się, że ludzie podają nam błędny PESEL, bo zamieniają w nim cyfry, co może być przyczyną pomyłki – tłumaczy Zbigniew Włodarczyk, wiceszef  straży miejskiej.

Zdaniem Joanny Horodyńskiej, byłej modelki, a dziś stylistki i krytyczki mody, twarze części  ludzi wyglądają lepiej niż wynikałoby to z upływu czasu. – Mamy do czynienia z tzw. efektem baby face. Lata mijają, a właściciel takiej twarzy wciąż wygląda bardzo młodo, wręcz dziecięco  – mówi ekspertka.

Dodaje, że dziś nie bez znaczenia są różne zabiegi kosmetyczne, z których korzysta coraz więcej osób, zwłaszcza kobiet. – Dzięki wygładzaniu twarzy, peelingom, naciąganiu skóry i podobnym zabiegom, bardzo łatwo jest się pomylić co do wieku osoby – mówi Horodyńska.

Jej zdaniem zaciera się zwłaszcza granica między trzydziestką a czterdziestką. – Te 10 lat gdzieś się zgubiło. Ludzie w dojrzałym wieku wyglądają młodo i noszą się młodo  – mówi Horodyńska.

Komendant Włodarczyk zapewnia, że zawsze, gdy funkcjonariusze mają wątpliwości co do wieku lub płci pirata drogowego, wyjaśniają taką sprawę. – Zdarzało się, że w wysłanym do nas oświadczeniu była informacja, że samochodem kierowała kobieta, a na zdjęciu widać wyraźnie mężczyznę z brodą. Albo na zdjęciu widać młodą osobę, a z oświadczenia wynika, że ma 60 czy 70 lat – opowiada.

Reklama
Reklama

W przypadku wątpliwości, czy samochodu nie prowadził ktoś inny, niż wynika z  oświadczenia, straż miejska wzywa kierowcę do siebie. Jeśli doszło tylko do pomyłki w numerze PESEL, wystarczy podanie właściwego. – Rzadko się zdarza, by ktoś celowo wprowadzał nas w błąd. To są sporadyczne przypadki. Wtedy zawsze kierujemy sprawę na policję – tłumaczy  komendant.

Straż miejska mówi, że dotąd nie było przypadku, by złapano nieletniego na przekroczeniu prędkości. W stolicy formacja ma w sumie 15 urządzeń stacjonarnych i dwa przenośnie, które na co dzień robią w sumie około tysiąca zdjęć.

– Gdyby fotoradar złapał dziecko za kierownicą, sprawa trafiłaby do policji z powodu prowadzenia pojazdu przez osobę nieuprawnioną. Problemy miałby właściciel auta – mówi wiceszef straży.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Sondaż: Nie chcemy już zmieniać czasu dwa razy do roku
Społeczeństwo
Nawet minus 20 stopni Celsjusza. Przed nami zimowy początek tygodnia
Społeczeństwo
Stolica wandali. Małe szanse, że sprawcy zapłacą za zniszczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama