Wniosek o tymczasowe aresztowanie funkcjonariusza skierowała do sądu prokuratura. Sąd jednak się na to nie zgodził i postanowił zwolnić podejrzanego za poręczeniem majątkowym w kwocie 50 tys. zł. Mężczyzna objęty został również dozorem policji oraz zakazem kontaktowania się ze świadkami oraz zbliżania się do miejsca zdarzenia.
W poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Norbert Woliński poinformował, że śledztwo jest prowadzone m. in. pod kątem przekroczenia uprawnień i spowodowania ciężkich obrażeń ciała, skutkujących śmiercią. Funkcjonariuszowi grozi kara nie krótsza niż pięć lat więzienia albo dożywocie.