Reklama

RPO: Brak kontaktu aresztowanego rodzica z dzieckiem zagraża jego dobru

Jak donosi Rzecznik Praw Obywatelskich, prokuratorzy mają ograniczać kontakt aresztowanych rodziców z ich małymi dziećmi. Takie działanie może naruszać prawo do ochrony prawnej życia prywatnego i rodzinnego, które zapewnia Konstytucja.
RPO: Brak kontaktu aresztowanego rodzica z dzieckiem zagraża jego dobru

Foto: Adobe Stock

Prokuratorzy, który nie zgadzają się na takie widzenia uzasadniają swoje decyzje tym, że to właśnie brak kontaktu ma być lepszy dla dziecka, ponieważ nie naraża go na dodatkowy stres. To naturalne, że małoletni podczas takiej rozłąki odczuwa negatywne emocje, jednak nieuzasadniony i niewytłumaczalny brak kontaktu może mieć zły wpływ na jego zdrowie psychiczne. 

Zgodnie z przepisami odmowa spotkania może wynikać jedynie w sytuacji, gdy służyłoby ono utrudnianiu prowadzenia postępowania karnego lub popełniu przestępstwa. 

Czytaj więcej

Będzie bezterminowa zgoda na telefon w areszcie

Do biura Rzecznika wpływa wiele próśb o pomoc od tymczasowo aresztowanych oraz ich rodzin, gdy spotkania między nimi są ograniczane lub całkowicie uniemożliwiane. Z treści tych pism oraz przeprowadzonych postępowań wyjaśniających wynika, że dochodzi do nieuzasadnionego ograniczenia bezpośrednich kontaktów. Z tego też powodu urzędnik zwrócił się do obecnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i przedstawił powyższy problem - Odmowa możliwości kontaktu w postaci widzeń może być dla dziecka dodatkowym ciężarem w tej i tak niełatwej sytuacji – podkreśla Marcin Wiącek.

Prawo do życia rodzinnego i w rodzinie reguluje i chroni art. 47 Konstytucji. Z przepisów wynika, że ograniczenie tego prawa może być ustanowione jedynie na mocy ustawy oraz w zgodzie z zasadą proporcjonalności. Życie w rodzinie chroni także Europejska Konwencja Praw Człowieka. Mimo tych norm i tych pochodzących z Kodeksu karnego wykonawczego, który mówi o tym, że brak zgody na widzenie można uzasadnić jedynie wykorzystaniem go w celu utrudnienia postępowania karnego lub popełnienia przestępstwa. 

Reklama
Reklama

Prokuratorzy podkreślają jednak, że pobyt dziecka w zakładzie penitencjarnym może powodować dodatkowy i niepotrzebny stres, a ich działanie motywowane jest dobrem dziecka. Wskazują również możliwość skorzystania z kontaktu telefonicznego, który w opinii Rzecznika nie jest wystarczający, bowiem w przypadku małych dzieci bardzo ważne mają być doznania wzrokowe oraz poczucie fizycznej bliskości. 

Innym problemem mają być również sytuacje, w których zgody na widzenie nie ma drugi opiekun prawny dziecka, a ono samo jest zbyt małe by móc odbyć wizytę pod opieką funkcjonariusza Służby Więziennej. To również działa bezpośrednio na ograniczenie kontaktu dziecka ze swoim rodzicem. 

Marcin Wiącek wskazuje, że instytucjom państwa, ale także wszystkim obywatelom powinno przyświęcać hasło "Nie moja wina, ale moja kara", które towarzyszy międzynarodowej kampanii mającej podnieść świadomość społeczną na temat praw i potrzeb dzieci, których rodzice pozbawieni są wolności. Rzecznik apeluje więc do Ministerstwo o upowszechnienie tego problemu, ale też wiedzy jak go rozwiązywać wśród prokuratorów, sędziów, ale także w Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury by wyeliminować takie zachowania w przyszłości. 

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama