Warszawa, Wrocław, Katowice czy Gdańsk to tylko niektóre miasta, w których służby walczą z kierowcami parkującymi na trawnikach. Każdego dnia, szczególnie wiosną i latem, w największych miastach straż miejska i policja odbiera ponad 100 zgłoszeń zniecierpliwionych mieszkańców. Interweniują także władze spółdzielni mieszkaniowych, gdy tuż po wiosennych porządkach i posadzeniu świeżej trawy kierowcy rozjeżdżają dopiero co obsadzone miejsca. Na swoje wytłumaczenie mają brak miejsc parkingowych. – Sam jestem kierowcą i wiem, że trudno jest w Warszawie zaparkować, ale to nie usprawiedliwia bezprawia – mówi Janusz Bienias, prezes jednej z warszawskich spółdzielni mieszkaniowych na Woli.