Sprawa 16-letniej Marysi z Lubna w Zachodniopomorskiem, która chciała zarobić na szkolną wycieczkę sprzedając wiśnie zebrane własnoręcznie w sadzie dziadka, przetoczyła się przez media w ubiegłym tygodniu. Choć wiśnie były umieszczone w czystych skrzynkach, a nastolatka pakowała je klientom za pomocą jednorazowych rękawiczek, Inspekcja Sanitarna z Wałcza stwierdziła, że doszło do złamania przepisów sanitarnych. Nastolatka nie miała bowiem orzeczenia lekarskiego do celów sanitarno-epidemiologicznych. W efekcie sanepid ukarał mandatem w wysokości 100 zł ojca dziewczynki, ale ten mandatu nie przyjął.