Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie wsparcie dla zdrowia psychicznego pracowników oferują różne firmy?
- Jakie są różnice w dostępności wsparcia między małymi i dużymi przedsiębiorstwami?
- Dlaczego małe i średnie firmy napotykają trudności w oferowaniu pomocy mentalnej?
- Jakie argumenty przemawiają za promowaniem dobrostanu psychicznego w przedsiębiorstwach?
Z raportu enel-med „Łączy nas zdrowie” wynika, że jedynie 21 proc. Polaków może liczyć na jakąkolwiek formę pomocy psychologicznej. W tej grupie badanych 10 proc. deklaruje dostęp do psychologa w ramach pakietu medycznego, 6 proc. korzysta z usług firmowego specjalisty, a 5 proc. uczestniczy w inicjatywach edukacyjnych organizowanych przez pracodawcę, dotyczących zdrowia psychicznego, stresu lub wypalenia zawodowego. Jednocześnie aż 67 proc. pracowników nie ma dostępu do żadnej formy wsparcia w tym obszarze.
Czytaj więcej
Jedynie 107 wniosków o wydanie zezwolenia na pracę dzieci do 16. roku życia wpłynęło do PIP w 2025 roku. Biorąc pod uwagę skalę ich obecności w med...
Pomoc oferują najczęściej duże firmy
Z raportu wynika, że wyraźne różnice w dostępności wsparcia widoczne są przy porównaniu firm różnej wielkości. W dużych organizacjach pomoc w zakresie zdrowia psychicznego oferowana jest znacznie częściej niż w MŚP.
I tak, 16 proc. pracowników korzysta w nich z pakietu medycznego obejmującego konsultacje psychologiczne, 10 proc. ma dostęp do firmowego specjalisty, a 6 proc. uczestniczy w działaniach edukacyjnych. W sektorze małych i średnich przedsiębiorstw wskaźniki te są zdecydowanie niższe. Tylko 7 proc. pracowników ma dostęp do psychologa w ramach pakietu medycznego, 4 proc. korzysta z pomocy firmowego specjalisty oraz 4 proc. uczestniczy w działaniach edukacyjnych. Co istotne, w firmach MŚP aż trzy czwarte pracowników nie ma żadnego formalnego wsparcia, podczas gdy w dużych firmach dotyczy to około połowy zatrudnionych.
Czytaj więcej:
Wydłużenie vacatio legis, doprecyzowanie przepisów dotyczących działań zaradczych przy luce płacowej, czy zmiany w terminach raportowania - takie p...
Pro
Brak pieniędzy i... świadomości
– Dla MŚP to często zbyt duży koszt, zwłaszcza że nawet pakiety medyczne nie są tam standardem. Żyjemy trochę w „bańce” dużych miast i korporacji, podczas gdy dla wielu pracowników benefity pozapłacowe w ogóle nie są normą – mówi Katarzyna Kamecka z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.
Jednocześnie, zdaniem ekspertki, nie traktujemy jeszcze zdrowia psychicznego na równi z fizycznym. Brakuje świadomości, że problemy mentalne realnie wpływają na bezpieczeństwo i efektywność pracy. Dlatego nawet jeśli pracodawcy nie stać na finansowanie pomocy psychologicznej, powinien on zacząć od podstaw, tj. od analizy zagrożeń psychospołecznych w miejscu pracy, w ramach BHP oraz od refleksji nad kulturą organizacyjną.
– Nie chodzi o oskarżanie pracodawców, ale o zmianę podejścia. Skutki problemów psychicznych często nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Nawet przy ograniczonych środkach można podejmować działania edukacyjne i organizacyjne. Tego dziś wciąż bardzo brakuje i jest to wyzwanie, które wymaga szerokiej zmiany społecznej – dodaje Katarzyna Kamecka.
Z kolei Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan wskazuje, że jeżeli spojrzymy na sprawę formalnie, to zarówno pracodawcy, jak i pracownicy płacą składki na ubezpieczenie zdrowotne.
– W związku z tym leczenie, w tym także psychiatryczne czy pomoc psychologiczna mogą być realizowane w ramach systemu Narodowego Funduszu Zdrowia – mówi.
Jak jednak zauważa, istnieje też drugi aspekt – dobrze pojęty interes przedsiębiorcy.
– Jeżeli w firmie panują złe relacje, a pracownicy znajdują się w trudnej sytuacji psychicznej, często prowadzi to do wypalenia zawodowego. Pracodawcy, którym zależy na wydajnych i zaangażowanych pracownikach, powinni korzystać z różnych narzędzi, aby zadbać o ich dobrostan – ocenia.
Ekspert Lewiatana nie uważa jednak, aby pracodawców należało do takich działań zmuszać.
– Kolejne podnoszenie kosztów pracy – w sytuacji, gdy w ostatnich latach rosły one jednymi z najszybszych w Europie – może okazać się kroplą przepełniającą czarę. Trudno też jasno oddzielić problemy psychiczne wynikające z pracy od tych, które mają źródło w predyspozycjach osobowościowych czy sytuacji rodzinnej. Tego po prostu nie da się skodyfikować ani jednoznacznie wycenić – mówi.
Dlatego, jego zdaniem, nie należy nakazywać, lecz zachęcać.
– Dbanie o relacje w miejscu pracy i oferowanie wsparcia medycznego jest przede wszystkim elementem kultury organizacyjnej, a nie materią do szczegółowej regulacji prawnej. Pracodawcy coraz lepiej rozumieją, że pomoc pracownikom w szybkim powrocie do zdrowia przekłada się na ich efektywność. To podejście kulturowe, a nie legislacyjne, wydaje się w tym przypadku najrozsądniejsze – dodaje.