Zaczęło się od wyjścia na mównicę Jarosława Kaczyńskiego, który chciał zgłosić wniosek formalny. - Chciałem prosić o zwołanie Konwentu Seniorów, a to w tym celu, by zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, które przedyskutowałoby problem, jak sądzę, istotny: co oznacza humanitaryzm w demokracji walczącej. Jaki jest stosunek tego humanitaryzmu do sadyzmu - powiedział Kaczyński.
Jarosław Kaczyński obwinia Romana Giertycha o śmierć Barbary Skrzypek
- Mamy z jednej strony humanitarną decyzję o zwolnieniu mordercy (Ryszarda) Cyby, który jednego człowieka zabił, a drugiego usiłował zabić i bardzo niewiele brakowało, aby to uczynił. A z drugiej strony mamy znęcanie się nad kobietami, dwoma paniami, z Ministerstwa Sprawiedliwości, w sposób wyjątkowo wręcz ohydny, taki, można powiedzieć „urbanowski” - dodał. „Panie” z Ministerstwa Sprawiedliwości to urzędniczki, które są zatrzymane w związku z aferą Funduszu Sprawiedliwości.
Ryszard Cyba, który w 2011 roku wtargnął do łódzkiego biura PiS i zabił asystenta europosła Janusza Wojciechowskiego, Marka Rosiaka, a także ranił asystenta posła Jarosława Jagiełły. Po ataku krzyczał, że chciał zabić Kaczyńskiego. Skazany na dożywocie Cyba został - jak się niedawno okazało – zwolniony z więzienia z powodów zdrowotnych. O zawieszeniu wykonania kary zdecydował Sąd Okręgowy w Łodzi. Po opuszczeniu więzienia Cyba najpierw trafił do schroniska dla bezdomnych, a dopiero potem został umieszczony w szpitalu psychiatrycznym.
Czytaj więcej
Jeżeli sędziowie nie zaczną wyjaśniać obywatelom swoich rozstrzygnięć, żyjąc w nadziei, że może n...