4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Szapsel Rotholc (pierwszy z lewej) w trakcie walki z Seubertem w meczu bokserskim Warszawa – Monachium w listopadzie 1938 roku
Marzec 1956 roku. Trzej wędrowcy w pośpiechu ruszają w drogę przez góry. Chcą się przedostać z Francji na włoską stronę Alp, do Courmayeur. Dopada ich ciężka burza śnieżna, nie mają szans. Ratownicy z Chamonix znajdują ich ciała w Vallee Blanche – słynnej Białej Dolinie. Wszyscy zamarzli. Pierwszym okazuje się lokalny przewodnik górski. Drugim – Fryderyk Ebel, polski Żyd, znany jako „König der Goldschmugler" – król przemytników złota. Trzeci to Henryk Mückenbrunn.
Człowiek bez kości
W lutym 1933 roku Mückenbrunn był jednym z reprezentantów Polski na żydowskiej olimpiadzie, tzw. Makabiadzie (oficjalnie: I Zimowe Igrzyska Wszechświatowego Związku Makkabi), w Zakopanem. Imprezie towarzyszyło olbrzymie zainteresowanie, organizatorzy ostrzegali, że kto nie rezerwował miejsca, nie ma po co przyjeżdżać, wolnych kwater brak. I rzeczywiście – pod Giewontem były tłumy kibiców. Na trybunach powiewały flagi z gwiazdami Dawida i transparenty z napisami po hebrajsku. W loży honorowej zasiadł m.in. Aleksander Bobkowski, prezes Polskiego Związku Narciarskiego, inicjator budowy kolejki na Kasprowy Wierch, która powstała niedługo później. Polscy Żydzi wygrali klasyfikację drużynową, wyprzedzając Czechosłowację i Austrię.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.