4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Nie wszyscy z nas przeżyją zbliżającą się Wigilię i święta Bożego Narodzenia w sensie religijnym. Wśród odbiorców tego tekstu na pewno znajdą się osoby, które z różnych powodów nie uznają tego czasu za znaczący pod względem duchowym. Obchodzenie święta w sercu i umyśle zależy w całości od nas. Obchodzenie go w kontekście społecznym także, choć tutaj wpływ tradycji na życie rodzinne można uznać za rodzaj presji, czasem niezwykle silnej. Jednak podczas świąt możemy podjąć decyzję o nieuczestniczeniu w obchodach w lokalnej wspólnocie (religijnej lub innej), miejscu pracy, a w ekstremalnych przypadkach: w rodzinie. Za to praktycznie żadnego wyboru nie mamy, jeśli chodzi o kulturowy aspekt Bożego Narodzenia. Nawet jeśli ktoś z szanownych czytelników w nocy z 24 na 25 grudnia pełniłby obowiązki załoganta Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, doświadczyłby jakiejś formy bożonarodzeniowych obchodów. Nim zasiądziemy do wigilijnej wieczerzy (lub nie), praktycznie wszyscy zobaczymy świąteczną ikonografię, usłyszymy muzykę kojarzoną ze świętami (o tak zwanym Whamageddonie porozmawiamy później), wypowiadane szczerze lub nie (w kontekście religijnym lub zupełnie świeckim) życzenia z okazji narodzin Jezusa Chrystusa, choć imię Zbawiciela może się w nich nie pojawić.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Najlepszą częścią pożegnalnego albumu Megadeth są utwory spokojniejsze i bardziej refleksyjne.
Książkę Pawła Sołtysa czyta się z przyjemnością. Można na raz, można na wyrywki, można wypisywać co piękniejsze...
„Karakum” to okazja, by poprowadzić własną karawanę…
Norwegia miała trolle i się tym chwali. Nic, tylko brać przykład.