Politycy od lat reformują wymiar sprawiedliwości. Teraz podobno („podobno", ponieważ o takich pracach można zdobyć wiedzę wyłącznie z przecieków do prasy) trwają prace nad kolejną tzw. reformą. Budzi wielkie niepokoje o charakterze politycznym, związane z próbą zawłaszczenia wymiaru sprawiedliwości przez jedną opcję polityczną. Nie chcę jednak o tym pisać, ponieważ tym zajmują się już inni.
Niewątpliwie wymiar sprawiedliwości wymaga reformy, jednak skutecznej reformy nigdy nie dokonamy, jeżeli nie pozbędziemy się myślenia magicznego o nim. Opiera się ono na trzech fundamentach, z których – wedle uznania – wybieramy niektóre: