Nie po raz pierwszy przedwyborcze sondaże okazały się dalekie od późniejszych rozstrzygnięć wyborczych. Żaden sondaż wykonany przez profesjonalny ośrodek badawczy nie wskazywał, że pierwszą turę wyborów prezydenckich może wygrać Andrzej Duda. Niemal wszystkie sugerowały kilkunastoprocentową przewagę Bronisława Komorowskiego.
Wielu zadaje więc sobie teraz pytanie, czy takie błędy to tylko nasza polska przypadłość, czy też sondażownie innych krajów doświadczają podobnych wpadek? Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia zarówno z rodzącym się kryzysem metody badawczej, jak i z utrwalaniem się zaniedbań w realizacji sondaży przez główne ośrodki w naszym kraju.