Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu podkreśliła, że rozwiązania zawarte w projekcie dotyczą zarówno placówek publicznych, jak i prywatnych, które mają zawarte kontrakty z NFZ-em. Jak dodała, limit zarobków medyków będzie dotyczył umów o pracę, ale też kontraktów B2B.

– Propozycja, która dzisiaj znalazła się w projekcie, to 8-krotność minimalnego wynagrodzenia, również możliwość zwiększenia do 12-krotności w przypadku, kiedy będziemy mieli do czynienia ze specjalistami, którzy na przykład wykonują operacje wysokospecjalistyczne – albo są to transplantacje, albo pełnią funkcje kierownicze w szpitalach – wyjaśniła Sobierańska-Grenda.

Podmioty lecznicze będą miały 6 miesięcy na dostosowanie się do nowych przepisów. – Natomiast wszystkie nowo zawierane (umowy – przyp. red.) w okresie miesiąca po opublikowaniu (ustawy) już muszą być zawierane na zasadach obowiązujących w ustawie – doprecyzowała szefowa MZ. 

W pakiecie ustaw znalazły się również regulacje, które mają za zadanie upublicznić konkursy rozstrzygane w szpitalach. – Te konkursy będą transparentne, zamieszczane na jednej platformie. Będziemy mogli wtedy dowiedzieć się, na jakich warunkach zostały rozstrzygnięte, czyli jaki medyk, za jakie środki, w jakiej liczbie godzin będzie w tym danym podmiocie zatrudniony – powiedziała szefowa MZ.

Sobierańska-Grenda zapowiedziała też, że o dwa lata – do połowy 2029 r. – wydłużona zostanie  sieć szpitali. Ma to na celu zapewnienie bezpieczeństwa finansowania szpitalom działającym w ramach PSZ, które wejdą na ścieżkę restrukturyzacji i konsolidacji. . – Bacznie przyglądamy się w tej chwili dokonywanym zmianom profili w szpitalach, temu, co się dzieje w procesach konsolidacyjnych – dodała. 

Czytaj więcej

Nawet 79 tys. zł brutto miesięcznie. Nowe limity płac medyków od 2027 roku

Donald Tusk zapowiada koniec wyzyskiwania NFZ i apeluje do prezydenta

Przed posiedzeniem rządu głos w sprawie projektów przygotowanych przez resort zdrowia zabrał premier Donald Tusk. Podkreślił, że najważniejsze z proponowanych rozwiązań uniemożliwią dalsze wyzyskiwanie NFZ, m.in. poprzez nieuzasadnione, wysokie zarobki czy nieścisłości w czasie pracy lekarzy. Podał przykłady: ortopedy z Grójca, który zarobił 3,2 mln zł w ciągu roku i medyka z Braniewa, który zadeklarował, że w ciągu doby przepracował 72 godziny.

Jak zaznaczył, Polacy uważają, że lekarze powinni zarabiać dobrze – co będzie nadal możliwe po reformie systemu ochrony zdrowia. Przypomniał, że projekt zakłada maksymalne zarobki w publicznym systemie (w przypadku pracy na dwóch etatach) na poziomie ponad 70 tys. zł miesięcznie brutto, co rocznie daje ok. 900 tys. zł brutto. Zaznaczył, że jest to wynagrodzenie „nie tylko godne, ale jedno z najwyższych w Europie”.

Tusk zaapelował też do prezydenta, aby podpisał ustawy, które, jak stwierdził, będą sprzyjać pacjentom i systemowi zdrowia. – Panie prezydencie, jeszcze raz przypominam: na zdrowie te pieniądze – zaznaczył.

Czytaj więcej

Premier Tusk o zarobkach lekarzy, podał górny limit. „Biedy nie ma”