Rozpoczęły się konsultacje w sprawie projektu ustawy o REIT-ach. Jak popatrzymy na komentarze w internecie, temat jest odbierany bardzo różnie. Po co właściwie nam REIT-y w Polsce – z punktu widzenia rynku czy inwestorów? Na warszawskiej giełdzie już teraz są spółki, które mają portfele nieruchomości, czerpią przychody i zyski z czynszów, wypłacają dywidendy.
To bardzo dobra informacja, że prace nad ustawą o REIT-ach zaczęły się toczyć i branża została zaproszona do konsultacji. Po co są REIT-y? Przede wszystkim po to, żeby Kowalscy mogli lokować w nieruchomości komercyjne, w tym mieszkaniowe. Co do zasady REIT-y to grupowe, kolektywne inwestowanie, ale też oszczędzanie. I nie tylko osoby fizyczne, bo także i instytucje, które funkcjonują w naszym rynku, jak fundusze OFE, TFI itd. Myślę, że ożywi to rynek inwestycyjny i będzie też pozytywne dla polskiej giełdy. Mam nadzieję, że polski rynek wreszcie będzie postrzegany na arenie międzynarodowej jako dojrzały, czyli lokalny, kapitał i będzie miał możliwość inwestowania w szerszym stopniu w nieruchomości w Polsce.