Wysokie ceny wynajmu dotykają wszystkich, przekładają się one na trudną sytuację mieszkaniową wielu obywateli, zdaje się, że szczególnie tych mieszkających w dużych miastach - ceny tam wystrzeliły. Z tą trudną sytuacją muszą mierzyć się także studenci, mimo iż wydawałoby się, że rozwiązaniem dla nich może być skorzystanie z akademików.
W przypadku samej Warszawy i Uniwersytetu Warszawskiego studiujących może być ponad 30 tysięcy osób (w 2022 roku na UW studiowało około 36 tysięcy osób), natomiast miejsc w akademikach jest tylko 2 352. Z tego prostego rachunku wynika, że część studentów będzie musiała wybierać między dojazdami lub wynajmem nieruchomości (lub jej części) w stolicy. Okazuje się jednak, że żadne rozwiązanie nie jest idealne - dojazdy na pewno są czasochłonne, ale przede wszystkim uciążliwe, szczególnie dla studentów z odległych województw, wynajem jest jednak coraz droższy, a wielu osób po prostu na niego nie stać.