Jeśli prawdą jest, że dla pisarza środkiem świata okazuje się miejsce, w którym się właśnie znajduje i z którego opisuje całą otaczającą rzeczywistość, to dla Katarzyny Groniec, autorki opowieści zatytułowanej „Kundle”, tym centralnym miejscem jest miasteczko Toszek na Górnym Śląsku, między Gliwicami a Zabrzem. Tyle tylko, że to połowa prawdy, bowiem Toszek to także Tost, tak samo jak Gliwice to również Gleiwitz. Dlatego też w miejscowości, w której rozgrywa się akcja fabularna „Kundli”, spotykają się Polacy i Niemcy, a także Żydzi i Cyganie, a ponadto ci, którzy mówią o sobie, że są Ślązakami.