Jak dowiedziała się pani o swojej chorobie? Czy spotkała się pani z przypadkami choroby nowotworowej przed dniem, kiedy zaczęło to pani dotyczyć?
Rak był obecny w moim życiu od dzieciństwa. Kiedy byłam dzieckiem, zachorowała moja ciocia (rodzona siostra mamy). Ze względu na fakt, że była osobą samotną, opiekowała się nią właśnie moja mama. Niestety, po ciężkiej walce ciocia zmarła. Miała zaledwie 38 lat. Dwa lata po jej śmierci dowiedziałam się, że moja mama też jest chora. Miałam zaledwie 14 lat. Mama osierociła mnie w wieku 16 lat. Ze względu na to, że wychowywała mnie i mojego brata samotnie, bardzo to przeżyłam. Było to prawie 20 lat temu. Niestety, w tamtym okresie właściwie nie było skutecznych terapii przy rozpoznaniu złośliwego nowotworu. Z tego, co wiem, nie klasyfikowano nawet nowotworów piersi ze względu na ich typ (np. potrójnie ujemny czy hormonozależny). Teraz wygląda to zupełnie inaczej...