Reklama

Nieznana muzyka baletowa Mozarta

Jeśli ktoś sądzi, że wie o Mozarcie dużo, niech wybierze się na piątkowe przedstawienie "Galimathias musicum", które jest absolutnym rarytasem.

Aktualizacja: 23.06.2011 21:48 Publikacja: 23.06.2011 21:46

Nieznana muzyka baletowa Mozarta

Foto: Materiały Promocyjne

Warszawska Opera Kameralna postanowiła przypomnieć, że Mozart był także kompozytorem muzyki baletowej.

Z Kulturą na Ty - poleć swoje wydarzenie kulturalne

To mało znany epizod w życiu Wolfganga Amadeusza. Kiedy w 1778 r. pojechał do Paryża, odnowił dawną znajomość. I po kilku tygodniach doniósł ojcu: „Noverre będzie wkrótce robił nowy balet, a ja będę pisał muzykę".

Słynny tancerz i choreograf Noverre stworzył widowisko „Le petits riens" z muzyką kilku kompozytorów, w tym Mozarta. Baletowe numery przypomniała Warszawska Opera Kameralna w „Galimathias musicum". Wykorzystano jednak również fragmenty, które nie weszły do paryskiego widowiska.

W tym tygodniu zaplanowano też dwa pokazy „Don Giovanniego", każdy z inną obsadą. Mamy więc wybór, czy w roli uwodzicielskiego kochanka wolimy Roberta Gierlacha (sobota), czy Andrzeja Klimczaka (niedziela).

Reklama
Reklama

Mniejszą popularnością cieszy się natomiast „Idomeneo" (wtorek). Niezasłużenie, bo to opera wybitna. Historia króla Krety pokazuje, że Mozart dochowuje wierności klasycznym formom, a jednocześnie zapowiada już romantyzm.

XXI Festiwal Mozartowski, Warszawska Opera Kameralna, Warszawa, al. Solidarności 76 b, bilety: 35 – 55 zł, rezerwacje: tel. 22 831 22 40, piątek (24.06) – wtorek (26.07), godz. 19

Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama