Najbardziej intrygujące w spektaklach zrealizowanych przez Glińską jest to, że stara się pokazywać zwykłych ludzi, a robi to w sposób niezwykły. Ktoś mówiący, że uprawia teatr realistyczny, może mieć rację, ale bije z niego magia i czechowowskie zadziwienie światem. Bohaterowie byliby zaskoczeni, gdyby dostali do rąk fotograficzne kadry sytuacji granicznych, w jakich przyłapała ich reżyser. Zapytaliby pewnie: „To my tacy jesteśmy?! Naprawdę?!". Widzowie przedstawień Glińskiej nie mogą usypiać czujności i sądzić, że tylko inni popełniają w życiu szaleństwa. Każdy z nas powinien westchnąć po gogolowsku „Z samych siebie się śmiejemy".
Czechow jest bliski Glińskiej, a oglądając jej spektakle, możemy stwierdzić, że nie do końca go znaliśmy. Reżyserka potrafi bowiem rosyjskie dramaty osadzić we współczesności, nie naruszając ich struktury. „Sztukę bez tytułu" w Teatrze Współczesnym zrealizowała rodzajowo – z wódką i samowarem, a jednocześnie w formie wideo – o zwariowanym życiu Płatonowa oglądanego na przyspieszonych obrotach dzięki funkcji „przewijanie". Główną rolę w spektaklu wystawionym na 60-lecie warszawskiej sceny, przeniesionym na antenę TVP Kultura, gra Borys Szyc.
„Mewa" w Teatrze Narodowym ze znakomitą Dominiką Kluźniak sportretowała celebrytkę – zdolną, lecz pozbawioną wiedzy. Zmuszoną do bycia awatarem pasożytującym na wrażliwości i inteligencji innych.
Niedocenianym wątkiem twórczości Agnieszki Glińskiej, reżyserki rewelacyjnej „Pippi Pończoszanki" w warszawskim Teatrze Dramatycznym, jest temat dziecięcy. Niedzielny program mocno go eksponuje. „Skrzydełka" to film o relacjach dorośli – dzieci widzianych oczami dziecka. Próba odpowiedzi na pytanie: jak nasz świat niszczy wrażliwość dziecięcej wyobraźni.
Zobaczymy też Agnieszkę Glińską aktorkę. W tej roli została zapamiętana najbardziej z „Katynia" Andrzeja Wajdy. Film „Co mówią lekarze" Michała Wnuka domaga się większej promocji. Reżyserka zagrała wypaloną zawodowo dr Glik, która zajmuje się zgonem 18-letniej samobójczyni. Film otrzymał nagrodę Małego Jantara za najlepszą fabułę w Konkursie Filmów Krótkometrażowych w Koszalinie.