Reklama
Rozwiń
Reklama

L jak Likus

Są właścicielami ekskluzywnych hoteli, restauracji i najdroższych delikatesów w Polsce. Ich imperium będzie się rozwijać, bo w rodzinny biznes Likusów weszło już młodsze pokolenie.

Publikacja: 27.08.2013 12:29

Tadeusz i Monika Likusowie

Tadeusz i Monika Likusowie

Foto: Reporter/East News, Leszek Zych Les Leszek Zych

Wiesław (58), Tadeusz (57) i Leszek (54) od najmłodszych lat lubili wyzwania i pomnażanie pieniędzy. Zawsze trzymali się razem i razem rozkręcali większość interesów. Dziś mogą pochwalić się m.in. sześcioma luksusowymi hotelami, fabryką cygar i cygaretek, browarem Głubczyce, siecią restauracji, domem handlowym VitkAc, kilkoma nowoczesnymi biurowcami i siecią sklepów z winami. (...)

Sześć hoteli Likusom nie wystarcza. Bracia zainwestowali w budowę kolejnych komercyjnych nieruchomości w Warszawie. Pierwsze były biurowce Wolf Zielna oddany do użytku w 1998 r. i Wolf Nullo ukończony w 2006 r., usytuowany niedaleko Sejmu. Dalej na liście są: budynek biurowo-usługowy Wolf Marszałkowska (2010 r.) i ekskluzywny dom handlowy Wolf Bracka VitkAc (2011 r.). I trzeba przyznać, że wszystkie nieruchomości charakteryzują: nowoczesność, elegancja, znakomite wykończenie i wysoka jakość użytych materiałów.

Hotele i biurowce nie nasyciły trzech rekinów biznesu. Źródła pieniędzy i satysfakcji bracia szukają również w delikatesach Likus Concept Store oferujących najlepsze polskie i zagraniczne specjały oraz wykwintne wina, a także w kilku restauracjach, w których menu i wystrój zadowala największych smakoszy i estetów.

Ci, którzy chcieliby wejść z nimi do spółki, nie mają na to szans, bo Likusowe biznesy są biznesami wyłącznie rodzinnymi. Trzej bracia są na tyle ze sobą zżyci, ale też nieufni, że nikogo nowego do siebie nie dopuszczają. Decyzje o inwestycjach podejmują zawsze wspólnie. Najczęściej w czasie spotkań w restauracji Concept znajdującej się w 100-letniej kamienicy Pod Messalką na warszawskim Krakowskim Przedmieściu lub właśnie w podkrakowskim domu. Dzielą się zadaniami. Wiesław organizuje finanse, Tadeusz dba o wykonawców, a Leszek zajmuje się sprawami operacyjnymi. Przyznają jednak, że największym mózgiem wszystkich przedsięwzięć jest najstarszy brat.

Nie można im odmówić nowatorskiego i – jak pokazuje doświadczenie – skutecznego podejścia do biznesu. Nie akceptują przeciętności i równania do szeregu. – Gdybyśmy płynęli z prądem globalizacji, za kilka lat musielibyśmy się poddać sieci silniejszej od nas. Tylko jeśli będziemy płynąć pod prąd i tworzyć obiekty niepowtarzalne, mamy szansę się wzmocnić – mówił kilka lat temu Wiesław Likus. Przyznał też, że bracia w niekonwencjonalny sposób zdobywają działki pod inwestycje (...)

Reklama
Reklama

Cały artykuł w najnowszym, wrześniowym wydaniu „Sukcesu" oraz na stronie www.sukcesmagazyn.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
zanieczyszczenie powietrza
Czy radni „poluzują” Strefę Czystego Transportu? Rafał Trzaskowski się nie zgadza
Kraj
Czarzasty kontra Trump. Odwaga czy polityczna kalkulacja?
Kraj
„Mogliśmy zostać wprowadzeni w błąd”. Wojewoda i lekarze weterynarii po aferze w Sobolewie
Kraj
„Rzecz w tym”: Jarosław Kaczyński traci kontrolę? PiS rozrywa już nie tylko Grzegorz Braun
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama