Duda przypomniał, że zaledwie tydzień temu spotkał się w Kijowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. - Kilka godzin później rosyjskie wojska zaatakowały niepodległą Ukrainę. Rozpętały okrutną wojnę przeciwko naszemu sąsiadowi. Dziś na Kijów spadają bomby, a mieszkańcy wspólnie z ukraińską armią bronią swojego miasta. Stolica jaki i cała Ukraina stała się dla wolnego świata symbolem obrony naszych wspólnych wartości – wolności, suwerenności i demokracji - mówił. Zdaniem polskiego prezydenta „liczne ataki ze strony rosyjskich wojsk mają znamiona ludobójstwa”. - Wierzę, że nie pozostaną one bezkarne i ich sprawcy odpowiedzą za nie przed międzynarodowymi trybunałami - wyraził nadzieję.