Reklama
Rozwiń
Reklama

Doktor G. i zarzuty żony

Adwokat żony Mirosława G. chce, by lekarz odpowiedział za to, że się nad nią psychicznie znęcał. Walczy o uchylenie umorzenia śledztwa w tej sprawie

Publikacja: 29.12.2009 01:19

Mirosław G.

Mirosław G.

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

G., były ordynator kardiochirurgii ze szpitala MSWiA w Warszawie, jest dziś sądzony za korupcję i mobbing. Śledztwo o znęcanie się nad żoną prokuratura umorzyła z powodu braku dowodów. Ale sprawa może mieć ciąg dalszy. Julita Sokołowska-Garlicka, z którą lekarz jest w trakcie rozwodu, uważa, że umorzenie jest niesłuszne.

– Przeżyłam dwa lata, które mnie kompletnie zniszczyły. Dlatego nie mogę się pogodzić z umorzeniem i walczę o sprawiedliwe rozstrzygnięcie – mówi „Rz” Sokołowska-Garlicka.

Jej pełnomocnik poprosił rzecznika praw obywatelskich o złożenie kasacji od decyzji o umorzeniu. – Zwróciłem się do Janusza Kochanowskiego z prośbą o wniesienie kasacji na niekorzyść Mirosława G. – potwierdza mec. Rafał Rogalski. – Śledztwo umorzono przedwcześnie, a decyzja jest niezrozumiała i wadliwa.

Julita Sokołowska, młoda skrzypaczka i śpiewaczka, została żoną kardiochirurga w 2004 r. Dwa lata później od niego odeszła i złożyła doniesienie w prokuraturze o tym, że mąż się nad nią psychicznie znęcał. Kobieta nie chce mówić, jak wyglądało jej małżeństwo z lekarzem. Z jej zawiadomienia i złożonych zeznań wynika, że przeżyła gehennę.

– Mirosław G. izolował i kontrolował żonę, chował jej paszport i zakazywał wyjazdów na koncerty – mówi mec. Rogalski.

Reklama
Reklama

Z zeznań żony lekarza wynika, że w środku nocy G. wyrywał ją ze snu i pytał, czy zapłaciła rachunki, a gdy nie słyszał odpowiedzi, rzucał w nią zakrwawionym szpitalnym ubraniem.

„Nazywał ją gn..., darmozjadem, nierobem, odizolował od znajomych i rodziny, nie pozwalał wychodzić z domu, popychał, szarpał, wyrzucał z mieszkania i zabierał instrumenty muzyczne, uniemożliwiając wykonywania pracy” – napisał adwokat w piśmie do rzecznika. Dowiadujemy się z niego też, że lekarz miał urządzić awanturę o to, że w zupie pomidorowej jest makaron, a nie kluski. Po interwencjach policji w domu G. jego żonie założono tzw. niebieską kartę świadczącą o przemocy w rodzinie. Potem jednak skrzypaczka poprosiła o jej wycofanie, wierząc, że mąż się zmieni.

Mirosław G. w śledztwie zaprzeczył, by w jakikolwiek sposób znęcał się nad żoną.

Pół roku po doniesieniu skrzypaczki doktora G. zatrzymało CBA. Zarzucono mu korupcję, mobbing, zabójstwo pacjenta (ten zarzut umorzono) i znęcanie się nad żoną. – Z tym – o czym mówią ofiary G. na jego procesie o mobbing: z poniżaniem i wyzwiskami – miałam do czynienia na co dzień, przez cały czas trwania małżeństwa – twierdzi Sokołowska-Garlicka.

Powołany w śledztwie biegły orzekł, że kobieta nie ma skłonności do konfabulacji. Ale w marcu prokuratura uznała, że powodem konfliktu była „zasadnicza różnica charakterów” i sprawę znęcania umorzyła. Sąd decyzję utrzymał. – Tłumaczenie konfliktu sprzecznością charakterów jest infantylne. Działania dr. G. były umyślne – ocenia mec. Rogalski. – W tej sprawie jest nie mniej dowodów na znęcanie się niż w sprawie o mobbing.

Czy rzecznik wniesie kasację? Nie wiadomo. Dariusz Zbroja z Biura RPO potwierdza jedynie, że 18 grudnia wpłynął wniosek adwokata Rogalskiego.

Reklama
Reklama

Miesiąc temu na skutek kasacji rzecznika Sąd Najwyższy u- chylił decyzję o umorzeniu innego śledztwa: w sprawie przyczynienia się do śmierci pacjenta doktora G. (w sercu chorego podczas operacji zostawiono gazę).

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Kraj
Pomnik marszałka Focha stanie w Warszawie
Kraj
Nadchodzi zmiana pogody. Po cieplejszych dniach znów pojawi się mróz
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama