Reklama
Rozwiń
Reklama

Goście spoza Układu Słonecznego

Drobne okruchy pochodzące z innych układów planetarnych znaleźli naukowcy NASA.

Publikacja: 18.08.2014 15:55

Sonda Stardust została wystrzelona w 1999 roku, jednak nadal trwają badania próbek jakie dostarczyła

Sonda Stardust została wystrzelona w 1999 roku, jednak nadal trwają badania próbek jakie dostarczyła.

Foto: NASA

Jest ich siedem. Największy ma średnicę kilku milionowych części metra. Jednak specjaliści amerykańskiej agencji kosmicznej świętują: to pierwsze zidentyfikowane okruchy pochodzące spoza naszego układu planetarnego.

Obecnie trwają badania drobinek, jednak specjaliści na razie nie wiedzą w jaki sposób przeanalizować ich skład chemiczny nie niszcząc przy okazji próbki. — Mądrze byłoby na razie je po prostu odłożyć i poczekać, aż będziemy dysponować lepszymi metodami analizy — mówi Michael Zolensky, który nadzoruje prace nad próbkami w NASA Johnson Space Center w Houston.

Na Ziemię przywiozła je bezzałogowa sonda Stardust, której celem było pobranie próbek pyłu z warkocza komety Wild 2 oraz drobniutkiego pyłu kosmicznego. Stardust poleciała w kosmos w lutym 1999 roku. Po wykonaniu zasadniczej części misji, sonda wystrzeliła kapsułę ze złapanymi cząsteczkami w kierunku Ziemi. Opadła ona na spadochronie na poligonie w Utah w styczniu 2006 roku. Od tej chwili trwają gorączkowe prace nad zbadaniem tego, co Stardust rzeczywiście złapała.

Sondę wyposażono w niezwykłą „pułapkę" — strukturę przypominającą kształtem małą rakietę tenisową i wypełnioną aerożelem. To przypominająca dym superlekka substancja stała — porowaty materiał krzemionkowy stanowi mniej niż 1 proc. jego masy, reszta to powietrze. Uderzające w nią okruchy szybko wyhamowywały, a jednocześnie zostawiały za sobą smugi pozwalającej później wykryć drobiny pod mikroskopem.

Właśnie tych smug — i pyłu — poszukują naukowcy. Pomagają im amatorzy, którzy poświęcają swój czas na żmudne przeglądanie mikroskopowych obrazów aerożelu w poszukiwaniu okruchów. Według Andrew Westphala z Laboratorium Badań Kosmicznych Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, naukowcy NASA korzystają z ok. 31 tys. współpracowników, którzy łącznie wykonali już 100 mln analiz. — To wymaga prawdziwej pracy — mówi Westphal. — To nie jest tak, że włączysz sobie komputer i załatwione. Musisz to zrobić sam.

Reklama
Reklama

Pomóc w poszukiwaniu pyłu spoza naszego Układu Słonecznego można na stronie Stardust@Home.

Kosmos
Układ planet, który „nie powinien istnieć”. Nowe odkrycie podważa teorię powstawania planet
Kosmos
Elon Musk zmienia priorytety. SpaceX chce najpierw osiedlić ludzi na Księżycu
Kosmos
Odkryto planetę nadającą się do zamieszkania? Jest jeden problem
Kosmos
Specjaliści alarmują: rozbłyski na Słońcu wywołały geomagnetyczną burzę. W Polsce znów zobaczymy zorzę?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama