„Rzeczpospolita”: Od ponad tygodnia trwają walki w obwodzie kurskim. Dziś ukraińska armia podała, że Sudża została przez nią zajęta. Pojawiają się informacje, że drony zaatakowały cztery lotniska w Rosji. Co takiego stało się, że nagle Ukraina przejęła inicjatywę?
Gen. Mieczysław Bieniek: Stało się to z kilku powodów. Pierwszy to powód polityczny, aby zwrócić uwagę świata na to, że Ukraina prowadzi wojnę i ma możliwości ofensywne. Że nie tylko Bliski Wschód, ale również Ukraina jest bardzo istotna. I żeby pokazać, że terytorium Rosji nie jest tak dobrze chronione i nie jest twierdzą, jak to się wszystkim wydawało. Ukraina chciała też wzmocnić morale swojego społeczeństwa. A jednocześnie pokazać Federacji Rosyjskiej jak wygląda wojna na ich terytorium i wzniecić jakieś niepokoje wśród społeczności rosyjskiej, która nagle zobaczyła, że oto ci pogardzani przez nich Ukraińcy, przenieśli działania na grunt rosyjski.