Reklama

Reuters: Protest na polskiej granicy opóźnia dostawy sprzętu dla ukraińskiej armii

Organizacje charytatywne i pozarządowe dostarczające pomoc wojskową Ukrainie mierzą się z kilkutygodniowymi opóźnieniami swoich dostaw w związku z protestem na polskiej granicy - podaje Reuters.
Na granicy Polski z Ukrainą protest trwa od 6 listopada

Na granicy Polski z Ukrainą protest trwa od 6 listopada

Foto: PAP/Wojtek Jargiło

arb

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 651

Reuters powołuje się na trzy branżowe źródła. Z jego informacji wynika, że na Ukrainę z opóźnieniem trafiają drony, elektronika i półciężarówki. Ma być to efekt trwającego od kilku tygodni blokowania granicy Polski z Ukrainą przez polskich przewoźników.

Protest na granicy Polski i Słowacji z Ukrainą

Protest w Polsce rozpoczął się 6 listopada.

Od 1 grudnia do protestu przystąpili przewoźnicy ze Słowacji, którzy zaczęli blokować przejście graniczne między Słowacją a Ukrainą dołączając do polskiego protestu.

Protestujący chcą przywrócenia pozwoleń dla ukraińskich przewoźników na poruszanie się po drogach w UE. Przewoźnicy z Polski twierdzą, że ukraińscy przewoźnicy na unijnych drogach stanowią dla nich nieuczciwą konkurencję.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Polska blokuje Ukrainie dostęp do UE

Uczestnicy protestu podkreślają, że przepuszczają pomoc wojskową i humanitarną. Jednak wiele dostaw dla ukraińskich sił zbrojnych jest przekazywanych przez organizacje pozarządowe i transportowane przez przewoźników komercyjnych, którzy są zatrzymywani przez protestujących na granicy.

Dostawy się opóźniają, koszt transportu z Polski na Ukrainę rośnie

Taras Chmut, szef organizacji Come Back Alive, największej ukraińskiej organizacji charytatywnej udzielającej wsparcia armii twierdzi, że dziesiątki systemów noktowizyjnych i półciężarówek, a także setki dronów pozyskanych przez organizację, utknęło na granicy Polski z Ukrainą.

Jeśli blokada będzie trwała może się stać i już się staje, dużym problemem

Wiktor Dołhopiatow, kierujący firmą Engineering Corps, produkującą różnego rodzaju sprzęt dla ukraińskich sił zbrojnych

- To niedobrze, ponieważ pomoc ta jest powiązana z projektami, harmonogramami i terminami... Rzeczy przechodzą (przez granicę), ale wolniej niż dotychczas - powiedział w rozmowie z agencją Reutera.

Reuters podkreśla, że nie wiadomo jak bardzo ukraińska armia jest zależna od dostaw od organizacji pozarządowych i charytatywnych, ale żołnierze przyznają, że dary od takich organizacji stanowią "znaczącą część określonych typów sprzętu".

Reklama
Reklama

Ponadto protest na granicy ma wpływać na pracę producentów broni na Ukrainie. Mówi o tym Wiktor Dołhopiatow, kierujący firmą Engineering Corps, produkującą różnego rodzaju sprzęt dla ukraińskich sił zbrojnych.

- Jeśli blokada będzie trwała może się stać i już się staje, dużym problemem - podkreślił.

Dołhopiatow skarży się, że protest opóźnia dostawy części do maszyn w jego fabryce, a także dostawy części wykorzystywanych przy produkcji silników dronów i radiostacji.

W związku z protestem - jak mówi jeden z rozmówców Reutera - koszt transportu z Polski na Ukrainę wzrósł z 1 700-2 300 dolarów za kontener do 5 tys. dolarów.

Konflikty zbrojne
Izrael i USA zaatakowały Iran: Wybuchy w Teheranie. Trump poinformował o celach ataku
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1466
Konflikty zbrojne
Pilny apel MSZ do Polaków na Bliskim Wschodzie. „Natychmiast opuścić region”
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Konflikty zbrojne
Dlaczego Rosji tak trudno zastraszyć Estonię?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama