Walki między Wehrmachtem a Armią Czerwoną w południowej Ukrainie w 1943 roku ciągnęły się miesiącami, aż w końcu, na początku listopada, Niemcy wycofali się na zachodnią stronę Dniepru. Wcześniej zostali rozgromieni pod Stalingradem i gromadzili się pod dowództwem feldmarszałka Ericha von Mansteina, zagorzałego nazisty, w tzw. Grupie Armii Południe. - Niemiecki Wehrmacht musiał rozmieścić setki tysięcy żołnierzy tylko po to, by chronić linie kolejowe na Ukrainie i Białorusi - zauważa w rozmowie z DW były amerykański generał i głównodowodzący siłami USA w Europie Ben Hodges. Logistyka decyduje bowiem o przebiegu wojen.