Reklama

Ukraiński żołnierz zginął w wyniku ostrzału z Donbasu. Rosja informuje o dwóch pociskach w obwodzie rostowskim

Rosyjskie media twierdzą, że na terenie obwodu rostowskiego, kilometr od granicy Rosji z Ukrainą, doszło do eksplozji pocisku. Prasa z Kijowa podała natomiast informację o śmierci żołnierza w wyniku ostrzału z terenu samozwańczych republik.

Publikacja: 19.02.2022 09:28

Ukraiński żołnierz zginął w wyniku ostrzału z Donbasu. Rosja informuje o dwóch pociskach w obwodzie rostowskim

Foto: ANATOLII STEPANOV / AFP

qm

„Pocisk eksplodował na terenie obwodu rostowskiego, 1 km od granicy państwa. Do incydentu doszło na terenie obwodu tarasowskiego” - podała agencja TASS. „Eksplozja nastąpiła o godzinie 04:00 czasu moskiewskiego, 300 metrów od jednego z gospodarstw domowych we wsi Mitjakinskaja. Miejscowi mieszkańcy zgłosili to organom ścigania” – podało źródło agencji. Jednocześnie dodano, że nikt nie odniósł obrażeń.

Kilka godzin później Rosjanie przekazali informację o drugim pocisku, który eksplodował w obwodzie rostowskim. Według nich przypuszczalnie jest to amunicja wystrzelona z wyrzutni rakietowej BM-21 Grad.

Ukraina w sobotę rano poinformowała natomiast o 19 atakach separatystów z Donbasu. „Strzelali z moździerzy i ciężkiej artylerii” - napisała agencja Unian, dodając, że w ostrzale zginął jeden ukraiński żołnierz.

Według Rosji za eskalację sytuacji w Donbasie odpowiada ukraińska armia, która „kontynuuje działalność sabotażową na terenie Donieckiej Republiki Ludowej (DRL), próbując siać strach i panikę wśród ludności cywilnej” - jak stwierdził w sobotę wiceszef Departamentu Milicji Ludowej DRL Eduard Basurin.

Reklama
Reklama

Już w piątek ukraińskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że wywiad wojskowy posiada informacje o zaminowaniu szeregu obiektów użyteczności publicznej w Doniecku przez rosyjskie służby specjalne. „Działania te mają na celu destabilizację sytuacji na czasowo okupowanych terytoriach naszego państwa i stworzenie podstaw do oskarżania Ukrainy o ataki terrorystyczne” - poinformował w specjalnym komunikacie resort obrony.

Czytaj więcej

Putin z Łukaszenką oglądali ćwiczenia z użyciem rakiet Kindżał i Cyrkon

Generał Ołeksandr Pawluk, dowódca Operacji Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy, ocenił w piątek wieczorem, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż separatyści dokonają zamachów terrorystycznych, w których mogą zginąć cywile, aby przypisać winę ukraińskiemu wojsku. „Obecnie okupanci gromadzą bezbronne dzieci, kobiety i osoby starsze pod pozorem ewakuacji. Według naszego wywiadu istnieje duże prawdopodobieństwo aktów terrorystycznych, których celem jest zabijanie cywilów i obwinianie ukraińskiego wojska” – powiedział Pawluk. Dodał, że Ukraina nie ma możliwości weryfikacji tych informacji ani wpływania na działania separatystów. - Dlatego apeluję do was wszystkich w nadziei, że ujawnienie tych planów uratuje życie – tłumaczył.

Kijów zaprzeczył „rosyjskiej dezinformacji” na temat rzekomych ukraińskich działań ofensywnych w Donbasie. „Kategorycznie odrzucamy rosyjskie doniesienia dezinformacyjne na temat rzekomych ukraińskich ofensywnych operacji lub aktów sabotażu w zakładach chemicznych” - oświadczył minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba.

„Ukraina nie prowadzi i nie planuje podobnych działań w Donbasie” - podkreślił. Szef MSZ stwierdził, że Ukraina pozostaje „całkowicie oddana wyłącznie dyplomatycznemu rozwiązaniu konfliktu”.

Konflikty zbrojne
Jakie wnioski płyną dla Polski po czterech latach wojny? Generał wskazuje kilka obszarów
Konflikty zbrojne
„Pozdrowienia od przyjaciół Putina”. Ambasador Ukrainy komentuje stanowisko Orbána i Ficy
Konflikty zbrojne
Donald Trump nie wyklucza wojny z Iranem. „Łatwo byśmy wygrali”
Konflikty zbrojne
Centrum Lemkina przypomina zbrodnie Rosjan na ukraińskich dzieciach
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama