Reklama
Rozwiń
Reklama

Kuba Czekaj

Reżyser filmu „Ciemnego pokoju nie trzeba się bać”. Etiuda jest bardzo plastycznie przedstawioną opowieścią o bezgranicznej miłości jedenastoletniej dziewczynki, Łaty, do jej ojca, strażnika więziennego. Film otrzymał Grand Prix Konkursu Młodego Kina 34. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych za nowatorstwo zarówno treści jak i języka filmowego

Publikacja: 20.09.2009 01:47

„Ciemnego pokoju nie trzeba się bać” rys. Kinga Kulon

„Ciemnego pokoju nie trzeba się bać” rys. Kinga Kulon

Foto: Materiały Promocyjne

[b][link=http://www.rp.pl/galeria/9146,1,365965.html]Zobacz galerię fotosów z filmu[/link][/b]

[b]Urodziłem się:[/b]

18 czerwca 1984r. we Wrocławiu

[b]Studiowałem:[/b]

Jestem studentem 4 roku reżyserii na Wydziale Radia i Telewizji im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach

Reklama
Reklama

[b]Pierwszym filmem, który zrobił na mnie wrażenie był:[/b]

Nie mam jednego ulubionego filmu, kocham się w nim tak długo, dopóki nie wyjdzie mi z głowy. Dopiero wtedy zdradzam go z następnym...

[i]Filmowy kadr (sekwencja/ bohater,/zdanie) który ostatnio poruszył mnie w kinie to:[/i]

Ostatnio zauroczyłem się moim rówieśnikiem, debiutem Vincenta Ward'a „Vigil"

[b] Postanowiłem zostać reżyserem by...[/b]

Stwarzać świat za każdym razem od nowa, ludzi brzydkich, pięknych, małych i dużych. To fascynujące kiedy zapiski, notatki ożywiają, patrzą na ciebie z ekranu, tak jak to zostało wcześniej wymyślone...

Reklama
Reklama

[b]Moimi filmowymi mistrzami są: [/b]

Ciągle poszukuje, fascynuje się kolejnymi twórcami, to za chwilę skreślam ich w notatniku. Chyba to jeszcze potrwa za nim któryś z nich zamieszka w nim na dłużej.

[b]30 minut do dużo czy mało czasu na opowiedzenie historii? [/b]

To bardzo dużo i mało. Wszystko zależy o czym się chce opowiedzieć i z czym zostawić widza po projekcji. Z przewrotną puentą, bohaterem, skrawkiem rzeczywistości...

[b]Inspiracją do mojego filmu był...[/b]

Chciałem opowiedzieć o kondycji ojca w rodzinie. O stereotypach jakie są mu przypisane. Miałem to za uszami od jakiegoś czasu. Nagle wpadła mi ręce książeczka z dzieciństwa, "Idzie niebo ciemną nocą", odkurzyłem ją po latach. Od tego wyszedłem, reszta to już matematyka...

Reklama
Reklama

[b]Najważniejsze w moim filmie jest...[/b]

Bezgraniczne uczucie miłości rodzica do dziecka, córki do ojca.

[b]Tytuł mojego filmu rozumiem następująco: [/b]

"Ciemnego pokoju nie trzeba się bać" to zaczerpnięty wers i jednocześnie tytuł wierszyka autorstwa Ewy Szelburg - Zarembiny. W filmie nabiera on nowego znaczenia, mieści się w nim również jego przesłanie: cokolwiek złego się zdarzy, zawsze obok ciebie jest ktoś, komu można zaufać, powiedzieć wszystko, tylko trzeba się na to odważyć. "Ciemnego pokoju nie trzeba się bać, bo w ciemnym pokoju czar może się stać..."

[b]Cd. nastąpi....[/b]

Reklama
Reklama

"Ciemnego pokoju nie trzeba się bać" realizowałem podczas urlopu dziekańskiego, teraz wróciłem do szkoły i jestem w trakcie realizacji filmu absolutoryjnego. Co dalej? teksty czekają na dysku twardym. Czas pokaże, czy będzie je dla kogo drukować, by móc później przenieść to ekran

[b] Co zmieni w twoich planach gdyńska nagroda?[/b]

Mam nadzieje, że wzbudzi zaufanie do mojej osoby. Potwierdzi, że można powierzyć mi projekt, że potrafię się mu oddać całkowicie.

Film
„Ołowiane dzieci” od dziś na Netfliksie. To serial inspirowany prawdziwą śląską historią
Film
Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko. Wybitny aktor miał 86 lat
Film
„Melania Trump. Konserwatywna enigma”. Więcej prawdy o Pierwszej Damie i jej ojcu
Film
Pierwsza biografia Janusza Rewińskiego: o co miał żal do Tuska, Laskowika i Lipińskiej?
Film
Piękne życie pięknej pani Trump na ekranie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama