Pewien książę Burgundii, walczący o utrzymanie niezależności swojego kraju od Francji, miał podobno powiedzieć, że kocha ją tak bardzo, że życzy jej nie jednego króla, ale kilku. Jak szczęśliwy jest felietonista ekonomiczny, który na materiał do cotygodniowego felietonu dostaje nie jedno, ale aż dwa exposé!
Chronologicznie trzeba oczywiście zacząć od exposé poniedziałkowego. Wygłaszał je premier twierdzący, że ma za sobą większość parlamentarną. Pewność ta wynikała z szeregu rozmów, które przeprowadził z licznymi politykami opozycji gorąco popierającymi jego rząd. Powoduje to lekki niepokój o stan jego pamięci, zważywszy, że nikt inny nie przypomina sobie, by z nim na ten temat rozmawiał. Ale jeszcze ciekawszego materiału do przemyśleń na temat stanu pamięci odchodzącego premiera dostarczyło samo exposé.