Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie wydarzenie zainicjowało zapowiedź wprowadzenia centralnego e-dziennika?
- W których miejscach doszło wcześniej do incydentów związanych z e-dziennikami?
- Jakie są możliwe konsekwencje prawne za włamanie do systemu e-dziennika?
Jak informuje PAP, włamanie dotyczyło e-dziennika Librus w Zespole Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych im. Stanisława Staszica w Otwocku. Sprawcy wystawili uczniom jedynki jako oceny śródroczne z jednego z przedmiotów. Dodatkowo rozsyłane były wulgarne wiadomości. Rodzice i uczniowie zostali natychmiast poinformowani przez szkołę o nieuprawnionym przejęciu konta jednego z nauczycieli. Sprawa została zgłoszona policji, wszystkie nieprawidłowe wpisy mają zostać usunięte z e-dziennika po zakończeniu procedur wyjaśniających.
Szefowa MEN: to nie pierwsze włamanie do e-dziennika
Przebywająca z wizytą w Leżajsku ministra Barbara Nowacka została zapytana o ten incydent na konferencji prasowej. – Nie znamy przyczyn włamania, więc nie chciałabym zbyt dużo mówić o tym, dlaczego tak się stało, co się wydarzyło, bo po prostu tego nie wiemy – zaznaczyła Nowacka.
Potwierdziła, że w szkołach dochodzi do włamań do dzienników elektronicznych. Jej resort otrzymał informacje o trzech takich przypadkach. Jeden miał miejsce w gminie Dragacz w województwie kujawsko-pomorskim. W sierpniu policja informowała także o włamaniu do jednej ze szkół ponadpodstawowych na terenie powiatu jarocińskiego. Sprawcą okazał się 15-letni uczeń. W październiku jedynki i wulgarne wpisy zostawił po sobie także sprawca włamania do e-dziennika w jednej ze szkół średnich w Gnieźnie.
Czytaj więcej
Posłowie obecni na posiedzeniu podkomisji zwracali uwagę, że pełniejsze dane statystyczne dotyczące frekwencji – zwłaszcza na zajęciach wychowania...
Barbara Nowacka zapowiada centralny, państwowy e-dziennik
Ministra podkreśliła, że MEN nie odpowiada za tworzenie dzienników elektronicznych ani przechowywanie baz danych, zajmują się tym komercyjnie prywatne firmy. Poinformowała jednak, że jej resort wraz z Ministerstwem Cyfryzacji prowadzi prace nad stworzeniem centralnego, państwowego dziennika elektronicznego.
– Założenie jest takie, że 1 września 2027 r. nastąpi pierwsza faza wdrożenia takiego dziennika, czyli będzie już możliwość dostępu do przynajmniej części funkcji. To jest bardzo duże przedsięwzięcie, bardzo wrażliwe, dotyczące danych osobowych. Musimy do tego podejść znacznie bardziej odpowiedzialnie, niż podchodzą dzisiaj firmy, które często taki dziennik dostarczają – powiedziała Nowacka.
Czytaj więcej
To samorząd będzie pokrywał koszty działania systemu informatycznego, dzięki któremu oceny uczniów można sprawdzać zdalnie przez internet.
Co grozi za włamanie do e-dziennika?
Włamanie do dziennika elektronicznego można zakwalifikować jako przestępstwo z art. 267 kodeksu karnego:
"Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Tej samej karze podlega, kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do całości lub części systemu informatycznego.
Z kolei wystawianie fałszywych ocen w e-dzienniku wypełnia znamiona przestępstwa niszczenia, uszkadzania, usuwania, zmieniania danych informatycznych (art. 268a k.k.). Grozi za nie kara pozbawienia wolności do 3 lat, a jeśli sprawca wyrządzi znaczną szkodę majątkową – kara od 3 miesięcy do 5 lat.