Reklama
Rozwiń
Reklama

Ochrona nie jest bezwarunkowa

Na zakres ochrony sygnalisty może wpływać pominięcie wewnętrznego kanału zgłoszeń.

Publikacja: 19.08.2021 10:00

16 lutego 2021 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Gawlik v. Liechtenstein dotyczącej zasadności zwolnienia sygnalisty informującego kanałami zewnętrznymi o podejrzeniu nieprawidłowości. Wyrok pokazuje, że ujawnienie publiczne może nieść negatywne konsekwencje dla sygnalisty, gdyż wiąże się z potencjalną odpowiedzialnością za prawdziwość oskarżenia i naruszeniem dóbr innych instytucji i osób.

Reklama
Reklama

Zastępca ordynatora w publicznym szpitalu poinformował instytucje zewnętrzne (przewodniczącego parlamentarnej komisji kontroli i następnie prokuraturę) o nieprawidłowościach w pracy innego lekarza. Zarzut był nader poważny – sygnalista podejrzewał, że lekarz zastosował eutanazję wobec kilku pacjentów. W związku z tym ujawnieniem sygnalista został zwolniony z pracy dyscyplinarnie. Podnosił przed ETPC, że naruszyło to prawo do wolności wypowiedzi gwarantowane w art. 10 europejskiej konwencji praw człowieka.

ETPC przedstawił sześć kryteriów oceny, czy działania dyscyplinarne wobec sygnalisty naruszają jego prawo do wolności wypowiedzi, w tym: autentyczność ujawnionych informacji, istnienie alternatywnych kanałów ujawniania informacji i motywy. Ponadto wyrok odnosi się do regulacji Rady Europy, wśród których warto wymienić szczególnie dwie:

- rezolucję 1729 (2010) Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w sprawie ochrony sygnalistów, w świetle której sygnalista działa w dobrej wierze, jeśli ma uzasadnione podstawy, aby sądzić, że ujawnione informacje były prawdziwe, nawet gdy później okaże się, że tak nie było,

- rekomendację CM/Rec (2014)7 Komitetu Ministrów Rady Europy w sprawie ochrony sygnalistów; zgodnie z nią upublicznienie nieprawidłowości z pominięciem kanału wewnętrznego może wpływać na poziom ochrony sygnalisty.

Reklama
Reklama

Trybunał orzekł, że zarzuty sygnalisty były nieuzasadnione i że choć działał w dobrej wierze, nie zweryfikował należycie zarzutów. Tym samym ETPC uznał, że zwolnienie sygnalisty z pracy nie naruszyło jego praw.

Jednocześnie Trybunał zwrócił uwagę, że sygnalista nie skorzystał z wewnętrznego kanału zgłaszania nieprawidłowości, choć wykazał zarazem, że szpital nie zakomunikował, kto obsługuje anonimowe zgłoszenia, w związku z czym istniała obawa, że robi to lekarz, którego dotyczyło zgłoszenie (tak było wcześniej). Sygnalista mógł więc podejrzewać, że jego zgłoszenie wewnętrzne nie zostanie właściwie rozpatrzone. Trybunał wskazał zatem na wagę nie tylko wdrożenia systemu, ale też sposobu jego komunikowania.

Wyrok ETPC, mimo że nie odnosi się wprost do przepisów Unii Europejskiej, poprzez odwołanie do podobnych standardów ochrony sygnalistów może być pomocny w interpretacji dyrektywy o ochronie sygnalistów przez sądy krajowe i trybunały unijne.

Wyrok ten wskazuje, że odpowiednio zaprojektowany i wykorzystywany wewnętrzny kanał przyniesie korzyści zarówno sygnaliście, jak i organizacji. Sygnalista korzystający z takiego kanału, nawet jeśli jego podejrzenia się nie potwierdzą, nie może być przedmiotem odwetu. Z kolei dla organizacji dobrze zaprojektowany i zakomunikowany pracownikom wewnętrzny kanał zwiększa szanse, że naruszenie zostanie zgłoszone wewnętrznie, co zminimalizuje straty reputacyjne.

Materiał Partnera
11 listopada Warszawa znowu pobiegnie
Dodatki
Biznes w Polsce coraz częściej wybiera self storage
Dodatki
Komunikacja i promocja z dużymi obostrzeniami
Dodatki
Wciąż wprowadzane za wolno
Dodatki
Cyfryzacja, robotyka i wzmocnienie geriatrii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama