Reklama

Wzrost cen widać wszędzie. Skok inflacji bazowej do najwyższego poziomu w stuleciu

Skok inflacji bazowej do najwyższego w tym stuleciu poziomu 10,7 proc. sugeruje, że presja na wzrost cen jest coraz silniejsza. Mimo to ekonomiści wciąż oczekują, że wkrótce inflacja zacznie opadać.
Wzrost cen widać wszędzie. Skok inflacji bazowej do najwyższego poziomu w stuleciu

Foto: Adobe Stock

Wrzesień przyniósł zaskakująco mocne zwyżki cen odzieży i obuwia oraz niektórych usług, szczególnie edukacyjnych. To przyczyniło się do wzrostu inflacji bazowej – nieobejmującej cen energii i żywności – do około 10,7 proc. z 9,9 proc. w sierpniu. Część ekonomistów uważa, że to jednorazowe zjawisko, inni z kolei widzą w tym przejaw utrwalania się inflacji. Te odmienne oceny kształtują oczekiwania co do tego, jak szybko w 2023 r. inflacja będzie opadała. Prognozy, że w perspektywie kilku miesięcy wzrost cen zacznie hamować, są jednak powszechne.

W poniedziałek Narodowy Bank Polski potwierdził szacunki ekonomistów, wedle których inflacja bazowa podskoczyła we wrześniu do 10,7 proc. rok do roku z 9,9 proc. w sierpniu. Pod koniec minionego miesiąca ankietowani przez „Parkiet” ekonomiści przeciętnie oczekiwali, że inflacja bazowa przyspieszyła do 10,1 proc.

Czytaj więcej

GUS potwierdził fatalne informacje o cenach. Rosną najszybciej od 1997 r.

To właśnie większy od oczekiwań wzrost inflacji bazowej w największym stopniu przyczynił się do tego, że ekonomistów zaskoczyła mocno inflacja ogółem. Cały wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI) wzrósł bowiem o 17,2 proc. rok do roku, po 16,1 proc. w sierpniu, zamiast o 16,5 proc., jak przeciętnie oczekiwali analitycy.

W ujęciu miesiąc do miesiąca ceny w kategoriach bazowych wzrosły aż o 1,5 proc., najwięcej w dostępnej historii danych. Stał za tym m.in. wzrost cen usług edukacyjnych o 7,4 proc. w stosunku do sierpnia (12,5 proc. rok do roku) oraz cen odzieży i obuwia o 4,8 proc. (7 proc. rok do roku). – Zakładamy, że wrześniowe wzrosty w edukacji i odzieży mają charakter jednorazowych dostosowań – ocenia Marta Petka-Zagajewska, kierownik zespołu analiz makroekonomicznych w PKO BP. Jak podkreśla, inflacja bazowa jest już blisko szczytu, a w I połowie 2023 r. wyraźnie wyhamuje. Będzie to konsekwencja spadku siły nabywczej dochodów pod wpływem inflacji, co osłabi popyt konsumpcyjny.

Reklama
Reklama

Inaczej widzą to ekonomiści z ING Banku Śląskiego. Według nich przyspieszenie inflacji bazowej to dowód na to, że inflacja staje się uporczywa. – W otoczeniu odkotwiczonych oczekiwań możemy być świadkami samonapędzającego się mechanizmu, który będzie trudny do zatrzymania bez kosztowych dla sfery realnej działań ze strony polityki pieniężnej – ocenia Adam Antoniak, analityk z ING BSK.

Ekonomiści różnią się też w prognozach, kiedy dokładnie inflacja osiągnie szczyt. Zależy to m.in. od oceny konsekwencji zamrożenia cen energii. Są jednak zgodni w oczekiwaniach, że najpóźniej od II kwartału 2023 r. inflacja zacznie wyraźnie hamować.

Dane gospodarcze
Konsumpcja napędza gospodarkę. Styczeń pokazuje siłę portfeli Polaków
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Dane gospodarcze
Amerykański PKB niższy od prognoz
Dane gospodarcze
Bardzo słabe dane GUS o produkcji przemysłowej i budowlanej w styczniu
Dane gospodarcze
Polski konsument może i wydawać, i oszczędzać
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama